W TVP koncert w rocznicę stanu wojennego, w pierwszym rzędzie Kurski. Nagle Brylewski pokazuje ten T-shirt

Robert Brylewski podczas koncertu w TVP przypomniał o Lechu Wałęsie.
Robert Brylewski podczas koncertu w TVP przypomniał o Lechu Wałęsie. Fot. Renata Dąbrowska / AG
Mało kto zrobił więcej dla zniszczenia legendy Lecha Wałęsy niż kierowana przez Jacka Kurskiego TVP. Dlatego prezesowi publicznego nadawcy musiała mocno zrzednąć mina, kiedy podczas transmitowanego z Gdańska koncertu Robert Brylewski z zespołu Kryzys rozpiął kurtkę. Pod nią ukazał się T-shirt z podobizną Lecha Wałęsy, o którym tego wieczora nie wspomniano ani słowem.


TVP dba o nagłaśnianie wydarzeń historycznych, choć robi to w bardzo wybiórczy sposób. Z jednej strony mówi o przywracaniu pamięci, np. o Żołnierzach Wyklętych, a z drugiej wymazuje z historii znaczące postaci. W 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego TVP transmitowała koncert z Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku.

Ale ani słowem nie zająknięto się o historycznych liderach "Solidarności", później przez długie miesiące internowanych – relacjonuje trójmiejska "Gazeta Wyborcza". Aż do chwili, gdy na scenę wkroczył Robert Brylewski i jego Kryzys. Muzyk podczas piosenki "Święty szczyt", śpiewając słowa "jestem tutaj z nim", rozpiął kurtkę i pokazał widzom T-shirt z wizerunkiem Lecha Wałęsy.
Występujący razem z zespołem Organek miał na sobie podobiznę Henryki Krzywonos, a inny z członków zespołu Jacka Kuronia. Jacek Kurski nie miał zbyt tęgiej miny. A to nie koniec, bo w piosence "Telewizja", traktującej o propagandzie, Brylewski zmienił tekst i wprost wskazał, że chodzi o Telewizję Trwam i Radio Maryja, które nie tak dawno wychwalał prezydent Andrzej Duda.

źródło: "Gazeta Wyborcza. Trójmiasto"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...