"Trochę byłem w dyskomforcie". Lewandowscy o wizycie prezydenta Dudy w szatni i diecie dla premier Szydło

Anna i Robert Lewandowscy gościli u Kuby Wojewódzkiego.
Anna i Robert Lewandowscy gościli u Kuby Wojewódzkiego. Fot. instagram.com/kuba_wojewodzki_official
To był ostatni w tym sezonie odcinek popularnego talk show Kuby Wojewódzkiego w TVN. Gośćmi jednego z najbardziej znanych celebrytów byli Anna i Robert Lewandowscy, którzy raczej unikają tego typu programów. Było między innymi o diecie dla Beaty Szydło, jej broszkach, przewijaniu dziecka, staniu w ręczniku przed prezydentem i karierze w MMA.

– Trochę byłem w dyskomforcie. Prezydent chciał nam osobiście podziękować i to było bardzo miłe. Fajnie czuje się człowiek jak najważniejsza osoba w państwie przychodzi. Nie było to jednak nasze pierwsze spotkanie - powiedział Lewandowski o słynnej już sytuacji, kiedy to Andrzej Duda odwiedził piłkarzy w szatni po wygranym meczu reprezentacji Polski z Czarnogórą a kapitan wychodził wówczas spod prysznica. Na pytania o sprawy związane z polityką goście odpowiadali raczej niechętnie.

Jeżeli chodzi o sport, Wojewódzki zapytał także Annę Lewandowską o pogłoski o jej starcie na ringu KSW. Jak się okazało, rzeczywiście takie rozmowy były, a debiut w klatce miałby odbyć się za dwa lata. Jednak dla tych, którzy chcieliby zobaczyć żonę najsłynniejszego piłkarza w akcji, mocno się rozczarują. Annę Lewandowska odmówiła jednak występu w oktagonie.

#następny#wtorek#najpopularniejsza#polka#najpopularniejszy#polak#oraz#robertlewandowski#derby#monachium#kubawojewodzki#tvn

Post udostępniony przez Kuba Wojewodzki (@kuba_wojewodzki_official)

Padło także pytanie o... dietę dla Beaty Szydło. Oczywiście ze względu na wykształcenie i zainteresowania Anny Lewandowskiej. Ku rozczarowaniu prowadzącego, pytana nie dała się jednak namówić na dietetyczne rady dla polskiej premier. A jeśli chodzi o modę i o wpinanie broszek, odpowiedź brzmiała... "pomidor".

Kuba Wojewódzki zdecydowanie nie wierzył, że małżeństwo Lewandowskich jest zawsze takie grzeczne i miłe, jak się wszystkim wydaje. Aby nieco podkręcić atmosferę dziennikarz starał się ich jakoś sprowokować. – Mam cię teraz powyzywać, żebyś stwierdził, że nie jesteśmy grzeczni? – odpowiedział Robert Lewandowski na zaczepkę Kuby. Gospodarz programu postanowił też przeprowadzić Ani i Robertowi mały małżeński teleturniej. Jak Lewandowscy zwracają się do siebie pieszczotliwie w domu? – Ania często mówi do mnie "Lewciu" - zdradził Robert. I w tym byli ze sobą zgodni.
Całe spotkanie przebiegało w luźnej atmosferze, a goście wykazali się dystansem do siebie i pozytywnie reagowali na liczne żarty prowadzącego. - Nie zmieniajcie się - zakończył gospodarz programu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...