Kupił nowego psa, a poprzedniego zagłodził na mrozie. Jego odpowiedź na zarzuty przeraża

Pies został zagłodzony i zastąpiono go nowym
Pies został zagłodzony i zastąpiono go nowym Fot. Bartłomiej Sowa / Agencja Gazeta
W gminie Człuchów właściciel psa całkowicie zaniedbał zwierzę i doprowadził do jego śmierci, a następnie... kupił nowego kupił nowego "pupila". Zwłoki, jak gdyby nigdy nic, spoczywały w kojcu.

Sąsiedzi donoszą, że Adam W. bardzo często zmienia psy – tragicznie zmarłe zwierzę było już kolejnym, które trafiło pod jego "opiekę". Zgrozy temu wszystkiemu dodaje fakt, że sam właściciel był zaskoczony śmiercią psa. – Jak to nie żyje? – odpowiedział skonsternowany na informację Człuchowskiego Towarzystwa Opieki na Zwierzętami, którego pracownicy chcieli odebrać zwłoki zmarłego psa, podaje portal "Dziennika Bałtyckiego".

Pies przeżył z "opiekunem" tylko dwa lata. Jeszcze parę dni przed interwencją Adam W. przyprowadził nowego czworonoga – tym razem bardziej pokazowego, który zamieszkał razem z nim i konkubiną w domu. Zmarłe z kolei zwierzę było trzymane w kojcu na dworze przy niskiej temperaturze. Sekcja zwłok wykazała, że pies w chwili śmierci był praktycznie zagłodzony. Sprawę już prześwietla policja, a zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafić ma do prokuratury.

To już kolejny w ostatnim czasie przypadek bestialskiego traktowania zwierząt. Jeszcze niedawno głośno było o sadyście, który... wyrwał kotu genitalia. Schronisko Ciapkowo w Gdyni poinformowało, że sprawca przewiązał sznurkiem genitalia kota Okruszka i szarpnął w celu wyrwania ich żywcem. Kot przez blisko 12 godzin niewyobrażalnie cierpiał, po czym podjęto działania w celu jego uratowania. Przerażony, skrył się przed oprawcą za kabiną prysznicową. Sprawca okropnego czynu został już ujęty przez policję.


źródło: Dziennik Bałtycki
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...