Ukryci aktorzy w "Kobietach Mafii". Patryk Vega powsadzał do ekipy osoby, których w życiu się nie spodziewaliście

Bogusław Linda i Katarzyna Warnke to jedni z najbardziej znanych aktorów w obsadzie "Kobiet Mafii"
Bogusław Linda i Katarzyna Warnke to jedni z najbardziej znanych aktorów w obsadzie "Kobiet Mafii" Foto: Robert Pałka/Anna Gostkowska, Copyright (C) Vega Investments
Linda, Stramowski, Fabijański, Dygant, Warnke, Bołądź – te nazwiska kojarzy każdy. Tymczasem mało kto zdaje sobie sprawę, kim byli inni aktorzy w "Kobietach Mafii" Patryka Vegi. To na przykład reżyser obsady, współproducent, kierowcy i ludzie o których istnieniu nie mieliście pojęcia. Okazuje się, że Patryk Vega do swojej najnowszej produkcji wsadził sporo osób, których w życiu się tam nie spodziewaliście.

Patryk Vega i jego filmy są jak system binarny: zero-jedynkowi. Albo się je lubi i kupuje tę konwencję, albo nie znosi, bo tylko obrażają inteligencję widza. Zresztą o tym zdążyłem już swoje powiedzieć w recenzji tuż po premierze. Gdy przejrzałem dokładnie obsadę "Kobiet Mafii", trafiłem na coś, co stawia ten film w zupełnie nowym świetle. Otóż okazuje się, że w obsadzie najnowszej produkcji Vegi znalazło się wielu "ukrytych aktorów". Sporo osób, które możecie kojarzyć z filmu, to żadni aktorzy, a pracownicy ekipy filmowej: reżyser obsady, współproducent czy kierowcy.
W "Kobietach mafii" znajdziemy sporo doskonale znanych aktorek i aktorów. Pomijając nawet główne role z kreacjami Agnieszki Dygant, Bogusława Lindy, Olgi Bołądź, czy Agnieszki Popławskiej, także w dalszym planie napotykamy na łatwo rozpoznawalne twarze. W obsadzie znajdziemy serialowego wyjadacza - Macieja Jachowskiego, swojego czasu grającego w popularnej telenoweli "M jak miłość". Mamy również Jerzego Janeczka, znanego każdemu Witię z trylogii Sylwestra Chęcińskiego, dla którego jednak okres prosperity zakończył się wraz z ekranowym pogrzebem Johna "Jaśko" Pawlaka.

#kobietymafii @patryk_vega_official

Post udostępniony przez Filip Guźla (@filip_guzla)

Im dalej w las, tym więcej drzew. Pamiętacie postać ochroniarza Padrino, Kacpra? Ten napompowany testosteronem, obdarzony aparycją komandosa mężczyzna, nazywa się Filip Guźla i poza eliminowaniem wszystkich wrogów Bogusława Lindy, zajmował się również współprodukcją "Kobiet mafii". Pomyślelibyście, że to na co dzień biznesmen?
Za to jego filmowa ofiara - rudowłosy chłopak granej przez Julię Wieniawę córki Padrino, który po pijaku został wrobiony w podwójne zabójstwo, to Maksymilian Michasiów. Oprócz sprowadzania filmowej córki Lindy na złą drogę, na planie Michasiów zajmował się również reżyserią obsady.
Na tym nie koniec. W "Kobietach mafii" swoje epizody zaliczyli tak istotni w filmowej machinie kierowcy, którzy wcielili się w postacie gangsterów. Jednym z nich jest Tomasz Albert. Jak widać, współpraca z Patrykiem Vegą ma także nieoczywiste bonusy w postaci pojawienia się na wielkim ekranie. Wie o tym również Marcin Kaniewski, producent wykonawczy najnowszego filmu Patryka Vegi, również pojawiający się w ostatniej produkcji kontrowersyjnego reżysera. Podobnie zresztą jak Piotr Bogusz, kierownik produkcji wielu poprzednich filmów Vegi.
Mający swoją premierę w zeszłym tygodniu film naturszczykami stoi. Poznaliśmy już tych, kryjących się w cieniu publicznej rozpoznawalności, ale przecież w "Kobietach mafii" mnóstwo jest świetnie znanych ze świata telewizji, tudzież internetu. Pomijając już niezwykle popularnego Tomasza Oświecińskiego, w filmie mamy chociażby rapera Michała "Sobotę" Sobolewskiego. Jego obecność na plakacie promującym film jednoznacznie ma przyciągnąć publiczność jakkolwiek zorientowaną na rapową stylistykę. Sam Sobota w dziele Vegi jest widoczny ledwie przez kilka minut. Kolejni ludzie posiadający sporą rozpoznawalność to Filip Chajzer, Katarzyna Cerekwicka, Jarosław Kret, Marzena Rogalska czy Weronika Bielik. Ta ostatnia to polska gwiazda Instagrama. Nie zapominajmy również o postaci syna Cienia, o którego tak bardzo zabiega Niania, czyli Agnieszka Dygant. W rolę Maćka wcielił się młody bloger i podróżnik, Szymon Radzimierski. Albo jeden z gangsterów z Żoliborza to Jan Fabiańczyk, policjant, który jest pierwowzorem "Majami" z poprzednich części "Pitbulla".
"Kobiety Mafii" to kolejny przykład na to, że Vega doszedł do perfekcji w taśmowym produkowaniu filmów. Minimalizuje koszty, nagrywa je w ekspresowym tempie i... udaje mu się spiąć wszystko w całość.

W końcu nawet sam zainteresowany mówił, że "nie jest sztuką zrobić film tanio i żeby na tani wyglądał". – Wyzwaniem jest zrealizowanie go w optymalnym budżecie tak, aby wyglądał na superprodukcję – czytamy jego wypowiedź w "Forbesie".
W swoich produkcjach Vega oszczędności ma nie tylko dzięki amatorskiej obsadzie, ale i sposobie kręcenia. Na planie nie korzysta z podglądu obrazu, a logistykę nagrań planuje tak, by nie tracić czasu ani zasobów na przewożenie ekipy i sprzętu z miejsca na miejcie. We wspomnianym tekście "Forbesa" pada ciekawy przykład jednego dnia nagrań z Agatą Kuleszą, który wystarczył, żeby zrobić z niej wyrazistą postać drugoplanową w "Służbach specjalnych". Jeden dzień nagrań! Patryka Vegi i jego filmów można nie lubić, ale nie sposób nie podziwiać kury znoszącej złote jajka, jaką stworzył na przestrzeni ostatnich lat.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.