Marina nie będzie kibicować w Rosji. Żona Szczęsnego oddaje cenne bilety na mecz Polska-Kolumbia

Piosenkarka Marina Łuczenko-Szczęsna nie obejrzy na żywo występu Wojciech Szczęsnego. Biletami na mecz Polska-Kolumbia wspiera zbiórkę charytatywną.
Piosenkarka Marina Łuczenko-Szczęsna nie obejrzy na żywo występu Wojciech Szczęsnego. Biletami na mecz Polska-Kolumbia wspiera zbiórkę charytatywną. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Marina Szczęsna-Łuczenko nie będzie kibicować mężowi na meczu z Kolumbią. Należące do żony Wojciech Szczęsnego bilety na kluczowe dla naszej reprezentacji spotkanie piłkarskiego mundialu się jednak nie zmarnują. Celebrytka oddała je na charytatywną aukcję. Bilety już osiągnęły na niej astronomiczną sumę.

Marina Szczęsna-Łuczenko wkrótce zostanie mamą. Niedzielny mecz Polska-Kolumbia z mężem Wojciechem na bramce obejrzy przed telewizorem. Ma jednak cenne wejściówki na spotkanie. I postanowiła nimi wesprzeć internetową zbiórkę na chorą Jadzię. Wystawiła bilety na spotkanie w Rosji na charytatywną aukcję. Cena już przekroczyła 10 tys. zł.
Pieniądze z licytacji trafią na konto chorej dziewczynki. Piosenkarka zachęca również do przekazywania pieniędzy na samą zrzutkę. "Jeżeli nie chcesz biletów to wpłać nawet 1 zł na zbiórce Jadzi. Gdyby każdy z Was wpłacił taką złotówczynę to uzbieralibyśmy ponad pół miliona zł!" – pisze na swoim Instagramie. Fani są zachwyceni akcją piosenkarki i gratulują jej zaangażowania w pomoc. Choć trafiła się oczywiście i maruda... "Co to dla Ciebie i Wojtka 750 tysięcy? Na prawdę nie możecie temu dziecku opłacić operacji?" – dopytuje jeden z internautów.
Sama internetowa zbiórka na małą Jadzię również się rozkręciła. Zebrano już 76 tys. zł, ale niestety potrzeba 10 razy więcej. Pieniądze pójdą na niezwykle kosztowną operację nogi dziewczynki.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.