Wielka wpadka producentów "M jak miłość". Wróci aktor, który grał wcześniej... inną postać

Filip Gurłacz kilka lat temu grał w "M jak ,iłość" inną postać.
Filip Gurłacz kilka lat temu grał w "M jak ,iłość" inną postać. Fot. Screen z Instagrama / Filip Gurłacz
W nowych odcinkach "M jak ,iłość", które zostaną wyemitowane po wakacjach, widzowie zobaczą w roli policjanta Roberta Filipa Gurłacza. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wcześniej grał on w serialu... inną postać, czyli Arka.

Trzy lata temu Gurłacz zagrał w "M jak miłość" Arka, kolegę ze studiów Uli Mostowiak, który wówczas mocno namieszał w życiu dziewczyny. Dziewczyna poznała go w klubie, zauroczyła się nim, a niestety chłopak podrzucił jej do torby narkotyki, przez co Ula miała później spore kłopoty.
Aż trudno uwierzyć w to, że producenci serialu mogliby zapomnieć, że aktor grał wcześniej inną postać. Wpisuje się to jednak w nie najlepszą ostatnio passę "M jak miłość".

Gorzkie słowa
Przypomnijmy, że ostatnio z serialu odszedł Kacper Kuszewski. W mocnych słowach wypowiedział się o pozostawiających wiele do życzenia praktykach na planie "M jak miłość". Scenarzystka Ilona Łepkowska ostro skrytykowała postawę aktora.

"Postawa pana Kacpra mnie zdziwiła. To nieeleganckie i nie fair w stosunku do ludzi, z którymi pracowało się 18 lat. Przez tyle czasu nie był taki krytyczny, a dopiero po odejściu wypowiada się w tym tonie. Zawiodłam się na nim" – skomentowała.

W podobnym tonie do Kuszewskiego o pracy w serialu wypowiadała się także Olga Frycz. – Robiliśmy po dziesięć scen dziennie, pracowałam dłużej, niż miałam zapisane w umowie. (…) Nikt nikogo nie szanował, były wrzaski. Ludzie przychodzili do pracy sfrustrowani, nienawidzili jej, ale bali się odejść, bo dziecko i kredyt – wyznała "Twojemu Stylowi".

źródło: Plotek.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.