"Była na Bielanach". Ludzie boją się plagi modliszek, ale ich reakcja to gruba przesada

W Polsce w ostatnich latach pojawia się coraz więcej modliszek. To ze względu na temperatury.
W Polsce w ostatnich latach pojawia się coraz więcej modliszek. To ze względu na temperatury. Fot. Sebastian Paron / Agencja Gazeta
Bez problemu wspinają się na piąte piętro, nocą wlatują przez okna i kierują się w stronę zapalonych lamp. Internauci publikują ich zdjęcia i z przerażeniem pytają: "Czy są one zagrożeniem dla człowieka?". – Modliszki wcale nie są szkodliwe. Bardziej szkodliwy dla człowieka jest pasikonik czy konik polny – mówi nam dr Adam Stroiński, entomolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.

"Modliszka wpadła mi do piwa"; "Na Bielanach też była"; "Dzisiaj odwiedziła mnie w domu"; "Nawet na balkonie na piątym piętrze się pojawiła" – alarmują internauci. W sieci publikują zdjęcia owadów i zachodzą w głowę: "Czy są one szkodliwe?"; "Czy grozi nam plaga modliszek"?.

– Dziwią takie określenia, jak plaga. Co to znaczy plaga? Czy ta modliszka ludzi atakuje? Ona nie może nikogo zaatakować – uspokaja dr hab. Tomasz Mokrzycki, entomolog z SGGW. Sam zauważył, że na północy Polski te owady są właściwie wszędzie. Dotychczas można było je spotkać tylko w tych najcieplejszych rejonach naszego kraju.
– Kiedyś był to gatunek bardzo mocno chroniony. W Polsce w ostatnich latach areał występowania modliszki poszerza się. Jest to związane ze zmianami klimatu. Poza tym, zwiększa się ilość okazów populacji – tłumaczy nam dr Adam Stroiński, entomolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.

Modliszka lubi ciepło

Z daleka modliszkę można pomylić z konikiem polnym. Ten owad najczęściej występuje w strefie tropikalnej lub subtropikalnej.
Adam Stroiński
entomolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN

Modliszki latają, chociaż nie jakoś bardzo intensywnie. Poza tym, one mogą się wspinać. One polują siedząc. Jak przechodzi owad obok nich, to go chwytają.

Ale co ciekawe – jak podkreśla Mokrzycki – modliszka od zawsze obecna jest w Polsce. Dotychczas występowała głównie w Kotlinie Sandomierskiej. Ale wraz z ociepleniem klimatu, rozeszła się po kraju i zawitała nawet w chłodniejsze rejony Polski.

– Ciepłe lata, a szczególnie sierpień i wrzesień powodują, że te okazy występują coraz częściej. W upalnych miesiącach samica jest w stanie złożyć więcej kokonów z jajami, a w związku z tym rośnie liczba modliszek. One lubią, gdy jest sucho i ciepło. Poza tym, pojawia się bardzo dużo owadów, które są potencjalnym pokarmem modliszki. W przyszłym roku może być naprawdę dużo tej modliszki – ocenia dr hab. Tomasz Mokrzycki.

"Bardziej groźny jest konik polny"

"Czy ona może pogryźć?" – pyta jedna z internautek. Inna zastanawia się, czy modliszka jest niebezpieczna dla zwierząt domowych lub roślin. – Nie konsumują roślin. Modliszka nie ma żądła, nie gryzie, ona tylko chwyta przednimi odnóżami owady i je zjada – mówi nam dr Adam Stroiński, entomolog.
Adam Stroiński
entomolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN

Modliszki nie są wcale szkodliwe. Już bardziej szkodliwy dla człowieka jest pasikonik czy konik polny. On może ugryźć w skórę. Albo większą szkodę może wyrządzić pszczoła, którą się zamknie w dłoni.

W sieci już niektórzy się chwalą, że "wybili nawet 15 modliszek". Należy pamiętać, że te owady są w Polsce chronione. To wprowadziło rozporządzenie Ministerstwa Środowiska w październiku 2014 roku.

Zrobić zdjęcie i wypuścić

– Co więc zrobić, kiedy odwiedzi nas modliszka? – pytamy specjalistów. – Porobić zdjęcia, wrzucić na Facebooka, pokazać dzieciom i w żaden sposób się nie obawiać. Modliszka w żadnym stopniu nie jest szkodliwa dla człowieka. My nie jesteśmy ich ofiarami, tylko drobne bezkręgowce, głównie owady – powtarza raz jeszcze dr hab. Tomasz Mokrzycki.
Wtóruje mu dr Adam Stroiński, entomolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN: – Trzeba wyrzucić taką modliszkę za okno. To piękny owad.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...