Łączy ich nie tylko wiara, ale i specyficzna alergia, nazywana "stopą pielgrzyma"

Pielgrzymkowe dolegliwości zdrowotne bywają specyficzne.
Pielgrzymkowe dolegliwości zdrowotne bywają specyficzne. Fot. Maciej Kuroń/AG
Nawet 600 km w 20 dni? Jak najbardziej. Setki osób każdego roku wyruszają na pielgrzymki do Częstochowy. Ilu uczestników – tyle intencji, próśb i motywów. Łączy ich jedno – co od lat obserwują lekarze na oddziałach ratunkowych – "stopa pielgrzyma".

Najdłuższą polską pielgrzymką jest ta wyruszająca z Helu – Pielgrzymka Kaszubska. Trzeba przemierzyć 638 kilometrów w 19 dni. Zdarzało się, że trasa była wydłużana i nie kończyła się wcale na Jasnej Górze. Tak było podczas Światowych Dni Młodzieży, gdy dotarła do Krakowa, a wcześniej zakończyła się m.in. przed krzyżem na Giewoncie.

Są pielgrzymi, są problemy zdrowotne
Przed uroczystościami Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, od 2 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyło 66 tysięcy pątników w 52 pieszych pielgrzymkach. Tylko z Warszawy w pięciu pielgrzymkach do sanktuarium dotarło ponad 12,5 tys. osób. To duże wyzwanie, również dla częstochowskich służb ratunkowych i szpitali w Częstochowie.
Dr Jolanta Majer
Lekarz kierujący SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie

Liczba pacjentów zwiększa się średnio o około 20 procent. Mamy zwiększoną obsadę, szerokie możliwości pomocy medycznej, a poza tym bardzo już bogate doświadczenie. Obok standardowych dolegliwości takich jak osłabienie, odwodnienie, urazy mechaniczne mamy też coś, co charakteryzuje pacjentów pielgrzymkowych, to "stopa pielgrzyma", czyli uczulenie na asfalt rozgrzany słońcem, z którym pątnicy mają przecież długotrwały kontakt. Objawia się wysypką, najczęściej swędzącą i bolesną.

Oprócz "stopy pielgrzyma" już w trasie lub na jej końcu, w Częstochowie, pątników dopadają liczne zranienia, pęcherze, bolesne otarcia, a niekiedy wręcz rany, które wymagają medycznego zaopatrzenia.

Trening przed pielgrzymkową modlitwą
Uczestnicy jednej z pielgrzymek wyliczyli, że w czasie drogi każda ze stóp uderzy o twarde podłoże ok. 210.000 razy!

To oznacza, że jeśli na pielgrzymkę wybierze się osoba fizycznie i kondycyjnie nieprzygotowana, a na dodatek założy nieodpowiednie obuwie (np. nowe lub idealnie dobrane rozmiarowo a nie nieco większe), to wizytę w punkcie pomocy medycznej lub w szpitalu ma właściwie zagwarantowaną.


Co zatem osoba wyruszająca w tak długą trasę pieszo powinna wiedzieć? Przede wszystkim przygotowanie do takiego wysiłku należy zacząć nawet pół roku wcześniej. Aktywność fizyczna, długie spacery, marsze, bieganie – wszystko po to, aby organizm wytrzymał trud pielgrzymki.

– Bywały sytuacje, że niektóre panie potraktowały pielgrzymkę jako sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów. Długotrwały wysiłek i ograniczone jedzenie szybko doprowadzały do znacznego osłabienia organizmu. To fatalny pomysł – opowiada dr Majer.

Decyzja o wzięciu udziału w pielgrzymce, to nie tylko kwestie dotyczące wiary. Na wystąpienie "stopy pielgrzyma" nie mamy większego wpływu, ale pamiętajmy, że odpowiednie obuwie, ubranie i przygotowanie kondycyjne to "must have” każdego pątnika.

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...