ParKitek ma już swoje grono fanów na Facebooku. W częstochowskim szpitalu ma specjalne względy

Kot ParKitek zamieszkał w częstochowskim szpitalu.
Kot ParKitek zamieszkał w częstochowskim szpitalu. Fot. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie
Ma około trzech miesięcy i z pozoru to zwykły, biały dachowiec w łatki. Skacze, bawi się i domaga przytulania jak każdy mały kotek. ParKitek jest jednak jedyny w swoim rodzaju. Zamieszkał właśnie w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie i nie ma co ukrywać, że ma tam specjalne względy.

Śpi na kanapie
"Mieszkanie" znalazł na terenie szpitalnych warsztatów. Jest miseczka, kuweta, a do spania... kanapa. Wszystko dla ParKitka. Skąd to imię? Szpital położony jest w częstochowskiej dzielnicy Parkitka i przez mieszkańców miasta od lat nazywany jest lecznicą "na Parkitce".
Kot łagodzi obyczaje. Uspokaja, ma przyciągać uwagę naszych najmłodszych pacjentów. Nie możemy tu (na oddział – przyp.red.), niestety, przyprowadzić prawdziwego ParKitka ze względów epidemiologicznych, więc mamy rysunkową namiastkę. Też dobrą – podkreśla dr Jolanta Majer, która kieruje Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie.

ParKitek, a raczej jego podobizna wymalowana na szpitalnym oddziale, szybko stał się gwiazdą dziecięcego SOR-u. Lekarze i ratownicy opowiadają, że faktycznie kot wykonuje tu dobrą robotę: ma wywołać uśmiech chorego dziecka, odciągnąć jego uwagę od tego, co oni są zmuszeni robić: podać kroplówki, zastrzyki, leki, wykonać kolejne badania. Wielki obraz kota zaraz przy wejściu na oddział zaskakuje i czasem sprawia, że napięcie nieco opada.
ParKitek szuka domu
Prawdziwy ParKitek, nie ten namalowany, szuka domu.

– Szukamy dla niego prawdziwego domu, ale myśl o tym, że nagle by go tutaj nie było jest strasznie smutna. Pustka będzie wielka choć kotek malutki – przyznają pracownicy techniczni szpitala, którzy jako pierwsi zaopiekowali się zwierzęciem. Najprawdopodobniej ktoś go porzucił. Trudno nam to pojąć, ale wszystko na to wskazuje – dodają.


ParKitek ma już nawet swoje grono fanów na Facebooku. Post o nim, na oficjalnym profilu szpitala, obejrzała rekordowa liczba internautów. Może znajdzie się wśród nich ktoś, kto pokocha ParKitka?

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...