10 afer rządu PiS. Do wybuchu "bomby" w KNF partia rządząca była teflonowa

Rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego obfitowały w wiele mniejszych bądź większych afer
Rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego obfitowały w wiele mniejszych bądź większych afer Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Do tej pory PiS był odporny na wszelkie afery jakie wybuchały za jego rządów. Wręcz teflonowy. Czy afera związana z propozycją korupcyjną dla biznesmena Leszka Czarneckiego zmieni ten stan rzeczy? W naTemat przypominamy największe afery finansowe, które śledziliśmy od początku obecnej ekipy u władzy.


O aferze korupcyjnej w Komisji Nadzoru Finansowego piszemy m.in. tutaj. Jakie będzie miała pole rażenia?
Przypomnijmy, że na początku lat 90 polską polityką wstrząsnęła afera FOZZ. Rządy SLD upadły przez tzw. aferę Rywina. Koalicja PiS z Samoobroną i LPR załamała się przez aferę gruntową, a samej partii Andrzeja Leppera bardzo zaszkodziła "seksafera". Platformą Obywatelską wstrząsnęły m.in. afera hazardowa i Amber Gold, ale jej rządy z PSL pogrążyła dopiero tzw. afera podsłuchowa.


A PiS? Oto spis najgłośniejszych afer finansowych związanych z obecnymi rządami. Choć są internauci i portale, które potrafią wyliczyć ponad sto różnych afer obecnej ekipy.

1. Afera SKOK

Afera Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK), których ojcem założycielem jest prominentny senator PiS Grzegorz Bierecki, jest przez wielu nazywana największą niewyjaśnioną aferą w historii III RP. Wieloletnie zaniechania w kasach doprowadziły część z nich na skraj przepaści i odsłoniły patologie takie, jak w upadłej SKOK Wołomin. Gdyby nie interwencja Bankowego Funduszu Gwarancyjnego spora część Polaków straciłaby oszczędności życia. W 2016 roku zamknięto lub ogłoszono upadek ośmiu kas. 40 kas prowadzących działalność na koniec 2016 roku wykazało łącznie stratę netto w wysokości 118,5 mln zł. W sumie trzeba było znaleźć ok. 4 mld zł dla poszkodowanych klientów, którzy dzięki Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu mogli odzyskać swoje oszczędności. Według Krzysztofa Brejzy z pożyczek branych w SKOK-ach sfinansowana została m.in. działalność Amber Gold.

2. Afera GetBack

Pod bokiem partii rządzącej błyskawicznie urosła i równie spektakularnie upadła spółka windykacyjna, która stratą 2,5 mld zł co najmniej trzykrotnie przebiła gdańską aferę Amber Gold (15 tys. oszukanych, 800 mln zł strat). GetBack to powstała w 2012 r. firma zarządzająca wierzytelnościami. Jako jedna z nielicznych prywatnych spółek GetBack zamieszczała reklamy w mediach wspierających PiS – za co one w swoich serwisach gospodarczych zachęcały inwestorów do zainteresowania obligacjami spółki. Według "Gazety Wyborczej”, w ratowanie spółki miał się angażować Kornel Morawiecki, ojciec premiera. W kwietniu 2018 r. marszałek senior zabiegał u syna, by państwo ratowało GetBack, który zaczynał tracić płynność finansową.

3. Afera z "drugimi pensjami"

"Drugie pensje" dla członków rządu PiS ujawnili posłowie PO. Okazuje się, że 51 członków rządu Beaty Szydło - ministrów i sekretarzy stanu - otrzymało łącznie ponad 1 mln 46 tys. zł. Największe nagrody w rządzie PiS w 2016 roku otrzymało sześciu ministrów: Mariusz Błaszczak, ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji; Antoni Macierewicz, ówczesny minister obrony narodowej, Krzysztof Tchórzewski, minister energii; Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej; Witold Waszczykowski, ówczesny minister spraw zagranicznych oraz Beata Kempa, ówczesna szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wszyscy otrzymali po 33 tys. zł. Sama była premier wypłaciła sobie 65 tys. Niby wszystko odbyło się zgodnie z prawem, ale wbrew dobrym obyczajom. Do historii przeszły słowa Szydło o tym, że "te nagrody nam się należały". Absmak pozostał.

4. Afera z dotowaniem Rydzyka

Na biznesy redemptorysty z Torunia szerokim strumieniem płyną państwowe pieniądze. Według portalu Oko.press od momentu przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość redemptorysta otrzymał 80 mln, 921 tys. zł z publicznych pieniędzy. Około 40 mln zł przeznaczono na geotermię. Z kolei prawie 26,5 mln zł otrzymała fundacja Lux Veritatis. Cały proceder - jak wskazuje opozycja - może być formą zapłaty za przychylność medialną i polityczną szefa Radia Maryja i Telewizji Trwam dla rządów PiS. Media o. Rydzyka i zakon redemptorystów stanowią bardzo ważny ośrodek na politycznej mapie obozu "dobrej zmiany". O względy Rydzyka musiał zabiegać Mateusz Morawiecki, który udzielił w mediach biznesmena swojego pierwszego wywiadu po zaprzysiężeniu na szefa rządu i obiecywał "rechrystianizację Europy". Do "ośrodka toruńskiego" pielgrzymują zresztą wszyscy czołowi politycy PiS.

5. Afera Sensus Group

Dwa lata temu "Gazeta Wyborcza" ujawniła, jak nieznana spółka Sensus Group, powiązana ze specsłużbami, bez przetargu dostała od PKP kontrakt o wartości prawie 2 mln zł. na przeprowadzenie szkoleń antyterrorystycznych dla pracowników przed zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie. Kierował nią Sławomir Marek Wolny, wspólnik w interesach ówczesnych szefów BOR-u i Agencji Wywiadu. Udziały w firmie (jeszcze działającej pod nazwą Agencji Informacyjno-Autorskiej "Best") odkupił od Ewy Kaczmarczyk, byłej księgowej klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Po postawieniu zarzutów przez prokuratora minister infrastruktury zdymisjonował cały zarząd PKP. Stanowisko stracił też szef BOR.

6. Afera z okradaniem PCK

Kwota 1,2 mln złotych miała być wyprowadzona od stycznia 2015 r. z dolnośląskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża. W tamtym czasie kierowali nim członkowie PiS. Opinię publiczną oburzyła informacja o przekazaniu funduszy z PCK m.in. na kampanię wyborczą dzisiejszej szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej. Jak donosiła "Gazeta Wyborcza" – prokuratorzy "dobrej zmiany" zakazują informowania o śledztwie na temat pieniędzy z PCK, które miały zostać przeznaczone na kampanie wyborcze.

7. Afera z przetargiem na Caracale

W kwietniu ubiegłego roku do dymisji podał się dr Wacław Berczyński, ówczesny szef podkomisji smoleńskiej, a wcześniej pełnomocnik MON ds śmigłowców. Szybko zniknął też z Polski. Wcześniej pochwalił się, że to on "wykończył” warty 13,5 mld złotych przetarg na francuskie śmigłowce Caracal. Opozycja pytała, czy Berczyński to lobbysta amerykańskiego Boeinga, który "wykończył” przetarg na śmigłowce konkurencyjnego Airbusa i uciekł za granicę przed śledczymi? W tle pojawiał się także rozstrzygnięty przez MON i warty 2 miliardy złotych przetarg na 3 samoloty Boeing do przewozu VIP-ów. Ówczesny szef MON Antoni Macierewicz podziękował Wackowi za pracę "w imieniu służby”.

8. Afera z wyłudzeniami VAT

Sejmowa komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT bada, co się stało z miliardami złotych, które nie wpłynęły do polskiego budżetu w związku z wyłudzeniami VAT w latach 2007-15, czyli za rządów PO-PSL. Wiadomo, że nie zajmie się jednak byłym szefem PiS w Sopocie i b. wiceprezes Lotosu z rekomendacji PiS Przemysławem M., któremu CBA i prokuratura zarzuciły kilka miesięcy temu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych zatrzymani, w tym M. działając w latach 2015-16 w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzali podatek VAT poprzez wprowadzanie do obiegu fikcyjnych faktur na zakup ogniw fotowoltaicznych. Straty skarbu państwa miały wynieść blisko 7 milionów złotych.

9. Afera bilboardowa

Głośną kampanię "Sprawiedliwe sądy”, z której Polacy mieli się dowiedzieć, dlaczego rząd PiS chce reformować wymiar sprawiedliwości, sfinansowała Państwowa Fundacja Narodowa. Na jej budżet składa się 17 państwowych spółek, czyli my wszyscy. PFN miała dostać 19 mln zł bez przetargu (ostatecznie dostała połowę tej kwoty) na rządową akcję. Kampanię "Sprawiedliwe Sądy" przygotowała na dodatek firma byłych PR-owców Beaty Szydło Solvere.
Opozycja zawiadomiła CBA, NIK, prokuraturę i PKW. CBA ustaliło, że założyciele firmy Solvere, złamali przepisy ustawy antykorupcyjnej, ale włos im z głowy nie spadł.

10. Afera senatora Koguta

Senator PiS Stanisław Kogut miał być zamieszany w przyjmowanie korzyści majątkowych. Ustalono, że miał przyjmować łapówki nie tylko od biznesmenów, ale nawet bandziora, który chciał sobie załatwić wygodniejsze odbywanie kary. W uchyleniu mu immunitetu przeszkodzili jednak senatorowie, którzy się na to nie zgodzili. Po interwencji Jarosława Kaczyńskiego, Kogut sam zrzekł się immunitetu. 25 stycznia politykowi przedstawiono zarzuty. Według Prokuratury Krajowej, Kogut miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego, które dotyczyło wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian – jak napisała prokuratura w komunikacie - "senator miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 miliona złotych".

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...