
Magdalena Dobrzańska-Frasyniuk zaapelowała do ministra spraw wewnętrznych o więcej zajęć na siłowni dla funkcjonariuszy policji. Sarkastyczny wpis na Facebooku małżonki Władysława Frasyniuka związany jest z rozpoczęciem procesu jej męża oskarżonego o naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. A to oni wynieśli go siłą w czasie akcji protestacyjnej.
REKLAMA
Dobrzańska-Frasyniuk przypomina, że "policja, wynosząc protestujących z ulicy, być może ze względu na awitaminozę lub brak sił w ogóle, poczuła się naruszona". "A jeżeli się nie poczuła, to napewno poczuł to ówczesny Pan Minister Błaszczak widząc relacje telewizyjne i oznajmił jeszcze tego samego wieczoru, że Frasyniuk z pewnością nietykalność funkcjonariuszy naruszył" – dodaje.
I – jak sama to określa – w trosce o stan służb mundurowych apeluje do ministra Brudzińskiego o więcej zajęć na siłowni.
Przypomnijmy, Władysław Frasyniuk oraz pozostałych 21 obwinionych za blokowanie pochodu smoleńskiego zostało w kwietniu tego roku uniewinnionych. Sąd wskazał, że działanie obwinionych nie wypełniło znamion wykroczenia. Z prawem do demonstracji w każdym demokratycznym kraju jest ściśle związane prawo do kontrdemonstracji. Jednak Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił postanowienie sądu pierwszej instancji.
Za co został zatrzymany Frasyniuk
Prokuratorskie śledztwo przeciwko Frasyniukowi dotyczyło blokady miesięcznicy smoleńskiej. Legendarny opozycjonista został siłą usunięty przez policję. Polskę i świat obiegły wtedy zdjęcia, jak jest wynoszony przez funkcjonariuszy, ale to on usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej jednego z policjantów.
Prokuratorskie śledztwo przeciwko Frasyniukowi dotyczyło blokady miesięcznicy smoleńskiej. Legendarny opozycjonista został siłą usunięty przez policję. Polskę i świat obiegły wtedy zdjęcia, jak jest wynoszony przez funkcjonariuszy, ale to on usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej jednego z policjantów.
