
Konflikt pomiędzy biskupem świdnickim Ignacym Decem a byłym już proboszczem Szalejowa Górnego Krzysztofem Trybulcem trwa od kilku lat. Teraz sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Jak podaje "Fakt" Trybulec pozwał swojego byłego przełożonego. Chce przeprosin za insynuacje pod jego adresem i 200 tysięcy złotych odszkodowania.
REKLAMA
– Pozwałem biskupa Deca, ponieważ musi odpowiedzieć za wszystkie kłamstwa i insynuacje, które rozpowszechniał na mój temat – mówi "Faktowi" ksiądz Krzysztof Trybulec.
Chodzi o sprawę odwołania księdza ze stanowiska proboszcza w 2016 roku. Rok wcześniej Trybulec zaczął zadawać niewygodne pytania w związku z remontem zabytkowego kościoła w swojej parafii. Chciał zgłosić sprawę do prokuratury, na co nie zgadzał się jego przełożony – biskup Ignacy Dec. Trybulec i tak dopiął swego. Dzięki jego zawiadomieniu oskarżono dwie osoby.
W 2016 roku Dec postanowił więc odwołać go, pisząc list w tej sprawie do Watykanu. Jako powód podał to, że ksiądz Trybulec miał mieć dziecko ze swoją gosposią. Hierarchowie przychylili się do wniosku biskupa świdnickiego i usunęli proboszcza ze stanowiska. Na tę decyzję gwałtownie zareagowali parafianie z Szalejowa Górnego, którzy zorganizowali zrzutkę na badania DNA, które miałyby wykluczyć, że ksiądz jest ojcem dziecka gosposi.
Rzeczywiście badania potwierdziły słuszność mieszkańców, którzy murem stanęli za byłym już proboszczem. Pozwali nawet Deca za to, że niesłusznie oskarżył Trybulca. Sąd Okręgowy w Świdnicy uznał jednak, że to sam ksiądz powinien oskarżyć biskupa. Stąd też obecna decyzja Trybulca, który żąda od Deca przeprosin i 200 tysięcy złotych rekompensaty.
Biskup Ignacy Dec jest znany ze swoich kontrowersyjnych poglądów. To on napisał list do prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym namawiał go do niepodpisywania aktu ratyfikacyjnego Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Źródło: "Fakt"
