
Włoski klasyk kina Bernardo Bertolucci nie żyje. W wieku 77 lat pokonał go nowotwór. Artysta był stawiany jest na równi z trójką wielkich klasyków włoskich: Federico Fellinim, Michelangelo Antonionim i Pierem Paolo Pasolinim.
REKLAMA
O śmierci artysty poinformowała jego rzecznika Flavia Schiavi. Od 15 lat, po nieudanej operacji dysku, Bertolucci był przykuty do wózka inwalidzkiego. W dodatku od kilku lat zmagał się z nowotworem, którego nie udało się wyleczyć.
Bertolucci to twórca takich klasyków włoskiego kina jak "Kostucha", "Konformista", Ostatni cesarz" (za który otrzymał aż dziewięć Oskarów) czy "Ostatnie tango w Paryżu", które było najgłośniejszym filmem artysty. Wszystko za sprawą Marlona Brando i Marii Schneider, którzy odegrali skandalizującą scenę seksu.
W 2011 roku Bertolucci wyróżniony został honorową Złotą Palmą w Cannes za dorobek artystyczny. Ostatnim filmem Bertolucciego był "Ja i ty" z 2012 roku.
