
W Słupsku odbył się pogrzeb posłanki PiS Jolanty Szczypińskiej. Podczas uroczystej mszy św. przemówienia wygłosili Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński. Szczypińska była szczególnie bliska prezesowi PiS, z którym zna się jeszcze dobrze z czasów Porozumienia Centrum.
REKLAMA
W Kościele Mariackim w Słupsku byli Andrzej i Agata Dudowie, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, a także wicemarszałkowie Sejmu Ryszard Terlecki i Beata Mazurek. We mszy św. uczestniczył także prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Lider PiS był szczególnie bliski posłance Jolancie Szczypińskiej. – Była przede wszystkim zaangażowana w sprawę służby zdrowia, ale najbardziej zaangażowana była po prostu w pomoc zwykłym ludziom, z którymi czuła się solidarna, wykazywała wielką empatię. To była jej szczególna cecha, bo Jolanta Szczypińska, Jola, była wyjątkowo dobrą osobą, także w tym osobistym wymiarze – wspominał Jarosław Kaczyński.
– Pani poseł dla wielu z nas, także dla mnie, była naszą przyjaciółką, Jolą. Jola była osobą, która nie zgodziła się na to, by jej życie zostało zdeterminowane przez jej miejsce urodzenia, różnego rodzaju społeczne ograniczenia, to wszystko co kiedyś zostało określone jako determinizm codzienności. I wybrała dla tej niezgody najlepszą drogę – mówił lJarosław Kaczyński.
To była droga walki o dobro, o dobro Ojczyzny, o dobro ludzi, o sprawiedliwość, o to by Polska była lepsza, szczęśliwsza, a przede wszystkim wolna. Tą drogę rozpoczęła jeszcze przed 1980 rokiem, później była działaczem "Solidarności", podziemia, osobą dotkliwie prześladowaną także wtedy, gdy w Polsce prześladowania już ustawały. Pierwszy raz wtedy usłyszałem jej nazwisko – dodał.
– Odwagę i godność zachowała do samego końca. I była nieustępliwa w swoim dziele, którego się podjęła – w pomocy drugiemu człowiekowi. Wszyscy ci, którzy ją znali i żegnali ją w ostatnich dniach doskonale to wiedzą – powiedział podczas nabożeństwa Andrzej Duda.
Równie ciepło Jolantę Szczypińską Jarosław Kaczyński wspominał w Radiu Koszalin. Prezes PiS ujawnił też fragment testamentu, mówiąc o miejscu pochówku posłanki. Myśmy byli gotowi pochować ją w Warszawie na Powązkach, najpiękniejszym warszawskim cmentarzu, ale jej decyzja była jednoznaczna, że chce być pochowana przy swojej matce, przy swoim bracie i ojcu na cmentarzu w Słupsku – powiedział Kaczyński.
źródło: 300Polityka, RMF FM
