Postępujesz tak z okularami? Ani to eleganckie, ani stylowe. Na dodatek mogą przestać dobrze korygować wzrok

Audrey Hepburn w filmie "Śniadanie u Tiffany'ego".
Audrey Hepburn w filmie "Śniadanie u Tiffany'ego". screen z YouTube
Może dzisiaj to właśnie ty odbierasz swoje pierwsze okulary. W końcu świat nabierze ostrości, więc właściwie trzeba się cieszyć. W Polsce jest wielu "okularników”, a codziennie swoją przygodę z okularami zaczynają następni. Trzeba się przyzwyczaić do nowej "biżuterii” ale też warto wiedzieć jak okulary nosić.


Jak podaje Krajowa Rzemieślnicza Izba Optyczna, ponad połowa mieszkańców Polski w wieku 18 lat i więcej posiada wadę wzroku. Do korekcji Polacy wybierają przede wszystkim okulary (80 proc.), a mniej niż co 10 osoba stosuje soczewki kontaktowe.


Jaki wiek, taka wada
Wady wzroku Polek i Polaków zależą przede wszystkim od ich wieku. U młodych osób często występuje krótkowzroczność lub nadwzroczność ukryta. Osobom starszym (ale wcale nie starym) natomiast "nie starcza” rąk do czytania, lepiej widzą z daleka. Tę wadę nazywa się prezbiopią lub starczowzrocznością, choć występuje już u osób stosunkowo młodych, bo po 40. roku życia.


Niezależnie od wieku, w którym okulary wchodzą w nasze życie, warto wiedzieć jak je nosić, żeby były naszą ozdobą. Pamiętacie wielkie, ciemne okulary tak bardzo dodające szyku Audrey Hepburn w "Śniadaniu u Tiffany'ego” albo okulary "Utalentowanego Pana Ripley'a”? To modele, które przeszły nie tylko do historii kina, ale także stały się symbolami dobrego stylu.


Niestety, założenie okularów może działać też zupełnie odwrotnie. Co robi Robin Williams przeistaczając się w "Panią Doubtfire”? Zakłada oczywiście, obok staromodnych spódnic i sukienek, także... "babcine” okulary.

Czy umieszczając nasze okulary nie na nosie, a na głowie jesteśmy bliżej ikon stylu czy wersji obciachowej? Styliści nie mają wątpliwości, że od modowych kanonów dzielą nas wówczas... lata świetlne.
Tylko słoneczne i tylko wyjątkowo
– Okulary we włosach? Dla mnie to rozwiązanie dopuszczalne, ale bardzo tymczasowe. Może dotyczyć jedynie okularów przeciwsłonecznych, które czasem potrzebujemy zdjąć na kilka chwil np. wchodząc do sklepu po jakiś szybki zakup. W każdej innej sytuacji nie znajduję powodu, dla którego okulary miałyby stawać się opaską do włosów. Ani eleganckie, ani stylowe. Dlatego przestrzegam – mówi Tatiana Szczęch, stylistka, doradca wizerunkowy.

Umieszczanie okularów w roli opaski do włosów albo, o zgrozo, wkładanie za dekolt, szczególnie latem, to wizerunkowa porażka. To, co dopuszczalne na nadmorskim deptaku albo na plaży, w innych miejscach np. gdy udajemy się na spotkanie biznesowe albo zajęcia na uczelni - staje się katastrofalne. Zasada jest prosta: gdy chcemy okulary zdjąć - wkładamy je do etui, w ostateczności odkładamy na bok np. na stolik.

Korekcyjne do... korekty
Okulary korekcyjne nosimy by poprawić stan naszego widzenia. Dlatego w czasie oficjalnych spotkań nie zdejmujemy ich, podobnie gdy pracujemy w biurze czy wychodzimy na zewnątrz.

Jeśli z jakiegoś powodu musimy je zdjąć - skorzystajmy z etui wkładając okulary odwrotnie do kierunku otwarcia chwytając za mostek.

Optycy przypominają, że umieszczanie okularów na głowie może spowodować wiele uszkodzeń: od zarysowań, które będą przeszkadzać lub uniemożliwiać dalsze korzystanie ze szkieł po odkształcenia oprawek.

Mała rzecz, a zmienia tak wiele
Oprawki okularów mogą być wyjątkowe, wręcz kultowe, dodawać uroku i blasku. Potrafią diametralnie zmienić wyraz twarzy, nadać zupełnie innego charakteru. Jednak nieumiejętne korzystanie z nich może mieć skutek zgoła odmienny: narazimy się na śmieszność albo będziemy uznani za osoby, które nie potrafią dostosować się do konkretnej sytuacji.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...