
Internetowe wyzwania kojarzą wam się tylko z dziwnymi zadaniami do wykonania? W takim razie musicie przeczytać, na czym polega challenge oznaczony hasztagiem "trashtag". Zwolennicy ekologii powinni być nim zachwyceni.
REKLAMA
To prawdopodobnie jedno z najbardziej pożytecznych wyzwań, które do tej pory zapoczątkowano w sieci. Pod "trashtag" podłącza się coraz więcej użytkowników mediów społecznościowych i trzeba przyznać, że efekty robią ogromne wrażenie.
Na czym polega akcja?
Internauci publikują dwa zestawione ze sobą zdjęcia. Na pierwszym widać zanieczyszczony, usłany odpadami teren. Na drugiej fotografii pozują w tym samym miejscu, ale już po tym, jak wszystkie śmieci zostaną sprzątnięte. W kadrach nie może zabraknąć worków pełnych śmieci, które wcześniej zalegały na ziemi.
Internauci publikują dwa zestawione ze sobą zdjęcia. Na pierwszym widać zanieczyszczony, usłany odpadami teren. Na drugiej fotografii pozują w tym samym miejscu, ale już po tym, jak wszystkie śmieci zostaną sprzątnięte. W kadrach nie może zabraknąć worków pełnych śmieci, które wcześniej zalegały na ziemi.
Akcja wydaje się banalnie prosta, ale - co najważniejsze - jest pożyteczna. Wystarczy tylko trochę dobrych chęci. Zobaczcie sami, jak ludzie w różnych zakątkach świata zmobilizowali się, by wyjść na zewnątrz i zrobić coś dobrego dla naszej planety.
"Trashtag" nie jest nowością w internecie. Tak naprawdę nazwa funkcjonuje co najmniej od 2015 r. i jest wykorzystywana przez zwolenników ochrony zagrożonych obszarów dzikiej przyrody.
