"Be A Convivialist!". Ruch tych, którzy wiedzą, że życie nie kończy się na mediach społecznościowych

Co trzeci Polak wolałby częściej spotykać się z bliskimi. Tak wynika z badania, jakie wykonała agencja BrainLab na zlecenie Wyborowa Pernod Ricard w ramach globalnej kampanii ''Be A Convivialist!''.
Co trzeci Polak wolałby częściej spotykać się z bliskimi. Tak wynika z badania, jakie wykonała agencja BrainLab na zlecenie Wyborowa Pernod Ricard w ramach globalnej kampanii ''Be A Convivialist!''. 123rf.com
Czy obiło wam się o uszy słowo conviviality? Termin ten oznacza towarzyskość, gościnność, ciepło i radość płynącą z chwil spędzonych z bliskimi w realnym świecie. W dobie mediów społecznościowych wagę tych wartości przypomina globalna kampania ''Be A Convivialist!''.


W ramach akcji skierowanej do osób, które cenią serdeczność i poznawanie nowych ludzi, agencja OpinionWay na zlecenie Grupy Pernod Ricard przeprowadziła badanie wśród ponad 11 000 respondentów z całego świata. Powodu do optymizmu nie było. Aż 61 proc. respondentów uznało, że z realizacją idei "Conviviality" w życiu codziennym jest ciężej niż jeszcze 5 lat temu.

Największymi pesymistami w tej materii okazali się Francuzi (82 proc.) oraz Niemcy (73 proc.). Przekonanie o tym, że w ich krajach towarzyskość i serdeczność zyskała na znaczeniu w porównaniu ze stanem sprzed 5 lat, wyrazili jednak mieszkańcy Indii (57 proc.) oraz Meksyku (52 proc.).

Badanie wyraźnie pokazało też, że "Conviviality" jest szczególnie zagrożone wśród grupy tzw. Millenialsów. 2/3 badanych przyznaje, że coraz rzadziej widuje się ze znajomymi, przy czym 67 proc. osób w wieku 18-34 lat żałuje, że spotkania z przyjaciółmi są coraz rzadsze. A jak sprawy mają się w Polsce?


Zjawisku temu przyjrzała się Wyborowa Pernod Ricard, która w ramach globalnej kampanii „Be A Convivialist!” zleciła agencji BrainLab przeprowadzenie badania wśród ponad 1000 Polaków. Zapytano m.in. o to, jak bliska ich sercu jest filozofia "Conviviality" i o to, co robią, aby stosować ją w erze panowania social media. Okazuje się, że choć mocno się starają, nie zawsze im to wychodzi.
Dla 74 proc. Polaków idea "Conviviality" oznacza radosny czas spotkań z najbliższymi, będący źródłem szczęścia i przekładający się, zdaniem 68 proc. badanych, na dobre samopoczucie. Dla znacznej części z nas (68 proc.) życie w duchu "Conviviality" to również radość z drobnych, prostych, codziennych przyjemności.

Jak wygląda to w praktyce? Aż 66 proc. dorosłych Polaków od zabaw w klubie woli spędzać czas z bliskimi w domu przy stole. Prawie 2/3, niezależnie czy mieszkają na wsi. czy w dużych miastach, lubi łączyć spotkania towarzyskie z takimi aktywnościami jak piknikowanie, zabawa przy ognisku czy grillowanie.

Co zagraża "Conviviality" w Polsce? Chociażby szybkie tempo życia. – Na życie towarzyskie nie wystarcza nam dzisiaj energii i czasu – komentuje socjolog Tomasz Szlendak – Polacy są po prostu narodem bardzo zabieganym, jednak potrafią ''wydrapać'' ze swojego życia momenty przeznaczone na kontakty z innymi i coraz bardziej sobie je cenią.

Czy w takim razie ruch "Conviviality" spopularyzuje się w Polsce? 44 proc. dorosłych Polaków twierdzi, że jak najbardziej, ale bliska liczebnie grupa (39 proc.) nie jest w stanie udzielić jasnej odpowiedzi. Różnice zdań wyostrza miejsce zamieszkania. Mieszkańcy dużych miast są bardziej sceptyczni, za to optymizm wyrażają ludzie na wsi i w mniejszych miasteczkach.

– Na wsi, czy też w mniejszych miejscowościach, relacje z innymi ludźmi są najważniejsze. Na pielęgnowanie życia towarzyskiego przeznacza się tam więcej czasu. W dużych miastach, wśród klasy średniej zajętej i karierą zawodową i wychowywaniem dzieci, tego czasu często po prostu brakuje – tłumaczy ekspert.
Trwająca pod hasłem ''Be A Convivialist!'' kampania ma inspirować Polaków do pielęgnowania w sobie idei "Conviviality". Jej organizatorzy przybliżają też, jak wygląda towarzyskość w najróżniejszych zakątkach świata. Temu celowi służy m.in. dedykowana platforma www.theconvivialists.com, która dostępna jest w internecie.

Na specjalnej stronie można obejrzeć przesiąknięty duchem "Conviviality" film dokumentalny. Wyprodukowany przez studio Elephant At Work dokument ''The Power of Conviviality'' to zbiór autentycznych opowieści ludzi z całego świata, którzy pokazują jakim źródłem wielkiej radości w ich życiu są chwile spędzone z innymi.

Aby zrealizować ten inspirujący obraz, ekipa filmowa odwiedziła 12 miejsc na świecie, pokazując wiele różnorodnych zachowań towarzyskich: od spotkania w barze karaoke w Szanghaju, przez wspólne wyjście przyjaciół w Marsylii, elegancki obiad w Nowym Orleanie i świętowanie Sylwestra w Berlinie, po dyskusje w pubie na Brooklynie i ślub na Goa.

Na platformie można też zapoznać się z sylwetkami bohaterów filmu, przeczytać manifest wzywający do praktykowania sztuki "Conviviality", przejrzeć szczegółowe wyniki sondażu OpinionWay oraz inne materiały tłumaczące sens "Conviviality" w życiu każdego człowieka. Trwa również produkcja nad cyklem reportaży, tym razem o ambasadorach dzielenia się radością płynącą z czasu spędzonego w gronie bliskich.

Więcej na temat badania można przeczytać na stronie Wyborowa Pernod Ricard.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...