Zamachowiec, który wziął na siebie odpowiedzialność za ataki na meczety w Nowej Zelandii stanął przed sądem.
Zamachowiec, który wziął na siebie odpowiedzialność za ataki na meczety w Nowej Zelandii stanął przed sądem. Fot. Youtube / Mail Online

Mężczyzna odpowiedzialny za krwawy zamach w Christchurch w Nowej Zelandii usłyszał zarzut morderstwa. 28-letni Australijczyk Brenton Harrison Tarrant nie zamierzał poprzestać na strzelaninie w meczetach. Jak poinformowała premier Nowej Zelandii, mężczyzna planował kolejne ataki.

REKLAMA
Jak podają media Tarrant pracował wcześniej jako instruktor fitness. Był także prawicowym działaczem. Wiadomo także, że od 2017 roku miał licencję na broń.
Bilans wydarzeń w Christchurch jest tragiczny. Zginęło 49 osób, a wielu rannych przebywa w szpitalach. Z relacji świadków wynika, że jeden z napastników, który wtargnął do środka, miał przy sobie broń automatyczną i strzelał do przypadkowych osób. Oprócz Australijczyka policja zatrzymała jeszcze dwie osoby. Przebywają one w areszcie. Badany jest ich udział w zamachu.
Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern tragiczne wydarzenia określiła jako jeden z najczarniejszych dni tego tego kraju. – Jedyne, co mogę powiedzieć, to fakt, że jest to jeden z najczarniejszych dni w historii Nowej Zelandii. To co się wydarzyło jest bez precedensu – mówiła podczas konferencji prasowej.
W tej sprawie badane są także polskie wątki. Służby specjalne zajęły się tym, ponieważ o naszym kraju zamachowiec wspomniał w 87 stronicowym manifeście, w którym znaleziono antymuzułmańskie i antyimigranckie hasła.
Przypomnijmy także, że na magazynkach do broni maszynowej, której używali zamachowcy, znalazło się polskie nazwisko hetmana Feliksa Kazimierza Potockiego, który walczył z Turkami pod Wiedniem.
Źródło: Wirtualna Polska