
W wyborach wybierzemy, czy Polska będzie trwale na Zachodzie, czy tak jak przez ostatnie cztery lata będzie zawracać na Wschód – powiedział podczas sobotniej konwencji Koalicji Europejskiej lider PO Grzegorz Schetyna. Wraz z liderami KE przedstawił założenia na nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego.
REKLAMA
– PiS nie ma strategii dla Polski, tylko pełne kompleksów instynkty. W efekcie są sami. Przegrywają nawet 27:1. Polska musi wrócić do głównego stołu Unii Europejskiej. Oni twierdzą, że Unia odbiera nam suwerenność, a przecież jest dokładnie odwrotnie. Wspólnie Europa jest potęgą. Potęgą, której Polska może i musi być jednym z liderów – powiedział w sobotę na konwencji KE Grzegorz Schetyna.
Lider Platformy Obywatelskiej odniósł się także do polexitu i do mowy nienawiści, którą słyszy się w mediach publicznych. Schetyna nazwał ją "jadem, który sączy się 24 godziny na dobę z TVP".
– Twórcy brexitu też na początku twierdzili, że wyjść z Unii nie chcą, a sprowadzili na swój kraj niewyobrażalny chaos. To ideowi partnerzy PiS. Wszyscy, którzy wątpią w polexit, niech odpowiedzą na pytanie: czy może być członkiem UE kraj z całkowicie upartyjnionym systemem sprawiedliwości? Nie może – podkreślił Schetyna.
Koalicja Europejska już wcześniej przygotowała plan na wybory do Parlamentu Europejskiego. W kilkunastu punktach opisała główne dominanty, na które będą kładli nacisk jej europarlamentarzyści.
[/embed]Po Grzegorzu Schetynie na mównicę wszedł Władysław Kosiniak-Kamysz, który także nawiązał do obrony europejskości i wartości, które dała Polsce Unia Europejska. Nie zabrakło też nawiązania do kwestii, którą interesuje się najbardziej PSL, czyli rolników. Lider ludowców dał im jasną deklarację.
– Będziemy zabiegać, by środki na politykę rolną były jak największe. Oni (PiS - red.) dostali 32 mld euro wynegocjowane przez nasz rząd. Wydali 29 proc. z tego. To są zwykli nieudacznicy – mówił pod adresem rządu Morawieckiego szef PSL.
"Mówi wam to coś"
Najbardziej jednak dostało się PiS ze strony przemawiającego później szefa SLD Włodzimierza Czarzastego.
Najbardziej jednak dostało się PiS ze strony przemawiającego później szefa SLD Włodzimierza Czarzastego.
– To nasz wielki wybór. To wielka wspólna, silna Europa. Nasz wspólny dom. Każdy ma różne marzenia jak ten dom urządzić. Ale dom jest jeden. W tym domu nie mieszka tylko Jarek z kotem. Grześ, Władek, Kasia, Gosia, inteligentny Sławek, Włodek, Wy. W tym domu wiele mieszka wiele osób, ale wszystkie z różnych partii, są ludzie bezpartyjni, ale dom jest jeden – mówił lider SLD.
W swoim wystąpieniu wytknął partii Jarosława Kaczyńskiego problemy z praworządnością, łamanie konstytucji, uprzedzenia ze względu na wyznanie czy orientację seksualną. PiS dostało się za Żydów, gejów, a każdy zarzut Czarzasty kończył słowami "mówi wam to coś?".
– Godność, wolność, demokracja, równość państwa, państwo prawa, konstytucja, niezależność sędziów i prokuratorów – pytanie do rządzących: mówi wam to coś? Pluralizm, poszanowanie praw człowieka, praw mniejszości narodowych, religijnych, seksualnych, brak dyskryminacji, tolerancja, sprawiedliwość, solidarność, równość kobiet, prawa osób z niepełnosprawnościami, prawa nauczycieli do godnego zarobku – mówi wam to coś? – pytał Czarzasty.
Szef SLD w swoim przemówieniu zadeklarował przede wszystkim pracę nad stworzeniem europejskiego systemu socjalnego dla osób starszych oraz nad polepszeniem poziomu płac dla pracujących.
