Nauczyciele są wściekli. Ujawniono stawki, jakie dostają osoby zastępujące ich na egzaminach

Nauczyciele są wściekli, że w egzaminach gimnazjalnych biorą udział osoby z zewnątrz.
Nauczyciele są wściekli, że w egzaminach gimnazjalnych biorą udział osoby z zewnątrz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nauczyciele są oburzeni, że w egzaminach gimnazjalnych biorą udział osoby z zewnątrz (w tym księża, zakonnice i strażnicy więzienni). Przepisy stanowią bowiem jasno, że mogą egzaminować tylko nauczyciele. Oliwy do ognia dolało ujawnienie stawek, jakie miały zostać wypłacone osobom biorącym udział w egzaminach.


Strajkujący nauczyciele zarzucają minister edukacji Annie Zalewskiej złamanie prawa. Chodzi o rozporządzenie, na podstawie którego w komisjach egzaminacyjnych nauczycieli zastąpiły osoby, które nie pracują w zawodzie.


Wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński był wyraźnie zdenerwowany, gdy przekazał dziennikarzom informacje. Jego zdaniem, szefowa resortu edukacji złamała prawo podczas organizacji egzaminów gimnazjalnych. Dodał, że z tego powodu wynik rozpoczętych w środę egzaminów będzie można zaskarżyć.


Baszczyński przypomniał, że przepisy jasno precyzują, iż egzaminować mogą tylko nauczyciele, a w komisjach zasiedli "księża, strażnicy więzienni, zakonnice oraz leśnicy". Wiceszef nauczycielskiego związku mówił też o stawkach, jakie nowym członkom komisji mają – jego zdaniem – wypłacać władze.


– W Zgierzu jest to nawet 450 zł na osobę za dzień – mówił wyraźnie zdenerwowany wiceprzewodniczący związku. Bo nauczyciele usłyszeli zarówno od wicepremier Szydło, jak i premiera Morawieckiego, że pieniędzy dla nich nie ma. Jak podaje "Fakt", stawki są nieco mniejsze. Urząd Miasta zapewnił, że członkowie komisji dostają 75 zł za godzinę, co daje 300 zł za dzień.

– Nie wiemy skąd wzięła się kwota 450 zł dziennie, które miałby płacić urząd członkom komisji egzaminacyjnej. Płacimy 75 zł za godzinę. Podobnie płacą inne gminy – powiedziała Renata Karolewska z Urzędu Miasta Zgierza. Z kolei wg. informacji, jakie podał Baszczyński w innych miastach kwoty były mniejsze: w Rybniku 220 zł, a w Chłemie 100 zł.

– Na 100 egzaminatorów w ciągu trzech dni przeznaczymy 58 tys. zł brutto. Większość osób w komisjach to wolontariusze - głównie osoby z jednostek urzędu miasta. Pomagają nam także policja i straż miejska. Wolontariusze nie pobierają wynagrodzeń – dodała Renata Karolewska.

Egzaminy gimnazjalne rozpoczęły się w środę i mają potrwać trzy dni. Jak zapewnia MEN, powinny odbyć się bez zakłóceń w całym kraju. We wtorek kuratoria w całej Polsce poinformowały, gdzie mogą być one zagrożone. Wiadomo na przykład, że w województwie kujawsko-pomorskim nie odbyła się pierwsza część egzaminu w miejscowości Podwiesk w gminie Chełmno.

źródło: "Fakt"

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...