
Tragiczny finał sprzeczki na warszawskim Mokotowie. Pracownik sklepu z warzywami zasztyletował swojego pracodawcę, po czym próbował zbiec. Daleko nie uciekł, został złapany kilkaset metrów od miejsca zbrodni. Właściciel sklepu nie przeżył.
REKLAMA
Pracownik warzywniaka przy ulicy Sobieskiego na warszawskim Mokotowie pokłócił się z szefem. O co? Tego można się na razie tylko domyślać, ale skutki tej kłótni okazały się tragiczne. Mężczyzna w pewnym momencie zaatakował swojego pracodawcę i kilkukrotnie pchnął go nożem, po czym rzucił swój nóż, torbę i rzucił się do ucieczki.
Daleko nie odbiegł, został złapany kilkaset od miejsca ataku Tak się bowiem zdarzyło, że w pobliżu był patrol policji. Podczas krótkiej pogoni funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze. W piątek ma nastąpić przesłuchanie sprawcy. Nie wiadomo, czy był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Zdarzenie przy Sobieskiego to drugi atak nożownika w Warszawie, jaki miał miejsce w czwartek. Po godz. 17:00 na plebanię muranowskiego kościoła wtargnął mężczyzna, który śmiertelnie ranił znajdującego się tam ojca jednego z warszawskich księży. Napastnik zaatakował także duchownego, który próbował obronić ofiarę. Ksiądz nie odniósł poważnych obrażeń.
źródło: RMF FM
