Pracownicy pojechali na wakacje, do sklepu weszli managerowie, a dyrektor kręci vloga. Oto jak JYSK podbija “internety”

Fot. materiały prasowe
Raz na jakiś czas na internetowym horyzoncie pojawia się marka, która niepostrzeżenie wychodzi z dusznego magazynu ugrzecznionych, zachowaczych kampanii employer brandingowych i postanawia zrobić coś, co – o zgrozo – mogłoby spodobać się komuś jeszcze, niż tylko głównym managerom. Do grona “buntowników” dołącza JYSK.


Jeśli jeszcze nie zdążyliście polajkować społecznościówek JYSK - zróbcie to, bo polski oddział skandynawskiego producenta mebli bardzo szybko uczy się, jak działają “internety’.

Pierwszą lekcję pod tytułem: im mniej wymuszonych korpo-uśmiechów, a więcej spontanicznych wypowiedzi tym lepiej, odrobił bardzo szybko. Widać to na przykładzie ich vloga, którego ostatni odcinek poświęcono akcji "Store Takeover".

Pracownicy na wakacje, managerowie na kasy
Tak w skrócie można opisać ideę akcji “Store Takeover”. Do “przejęcia sklepu” na jeden dzień zostali wytypowani managerowie. Kadra zarządzająca zamieniła więc koszule na niebieskie polówki z logo JYSK, a laptopy na skanery kodów kreskowych, a następnie od otwarcia do zamknięcia dbała, aby sklep w gdańskiej Galerii Morena funkcjonował, jak co dzień.
Gdzie w tym czasie byli pracownicy? Na wakacjach, a dokładniej: na kilkudniowym wyjeździe do Hiszpanii. Pobyt w Alicante był nagrodą za wysiłek włożony utrzymanie sklepu na wysokim poziomie.

To nie pierwszy raz, gdy pracownicy wylegują się na plaży, a managerowie podwijają rękawy i wchodzą “na sklep”. W wypowiedzi dla portalu nowymarketing.pl dyrektor PR i komunikacji w JYSK, Aleksandra Chalimoniuk, wymieniła Store Takeover jako jedną z najbardziej udanych akcji promocyjnych w 2018 roku:

– Akcją, bardzo dobrze przyjętą przez naszych klientów, był „Store Takeover”. Raz w roku pracownicy najlepszego sklepu JYSK w Polsce, w ramach nagrody wyjeżdżają na zagraniczną wycieczkę, a ich obowiązki na miejscu, na jeden dzień przejmują managerowie – dyrekcja JYSK - mówiła Chalimoniuk w podsumowaniu działań podjętych przez firmę w 2018 roku. Już wtedy ekipa JYSK zdradzała autoironiczny potencjał, czego dowodem był “trailer” akcji:


W internecie liczy się człowiek, nie tylko klient
Tegoroczna dokumentacja “przejęcia” na vlogu to część szerszego konceptu promocyjnego marki:

– Każdy z emitowanych raz w miesiącu odcinków ma innego prowadzącego – naszymi vlogerami są pracownicy różnych oddziałów JYSK, którzy opowiadają o ciekawych inicjatywach i wydarzeniach z życia firmy. W JYSK naprawdę dużo się dzieje i zależy nam, by zaprezentować to jak najszerszemu gronu odbiorców – i to w interesującej, przyciągającej formie - mówiła Chalimoniuk.

Należałoby jeszcze dodać: niewymuszonej. Pracownicy JYSK “wyrywani” do wypowiedzi przed kamerą nie sprawiają wrażenia, jakby znaleźli się tam za karę, a ci, którym dane było prowadzić kolejne odcinki wydają się mieć z tego tytułu niezłą frajdę.

Z kolei ci, którzy efekty tej pracy oceniają nie muszą obawiać się uczucia lekkiego zażenowania, które niekiedy towarzyszy podziwianiu efektów tego typu korporacyjnych “ustawek”. Przeciwnie: wystarczy kilkanaście sekund filmiku, w którym dyrektor Piotr Padalak, biegając po Gdyni z selfie-stickiem opowiada o początkach firmy w Polsce, aby zapałać do niego i całej ekipy “Jutlandzkich Magazynów Sypialnianych” właściwą tylko chyba tylko dla społeczno-internetowego środowiska mieszanką sympatii, ironii i rozczulenia.
Fakt, że JYSK traktuje swoich pracowników oraz klientów jak ludzi (czytaj: jednostki, które potrafią zrozumieć żart i niekoniecznie muszą żywić się letnią PR-ową papką) ma podłoże pragmatyczne: zaopiekowany sprzedawca, zaopiekuje się kupującym, co w dobie postępującej robotyzacji naszego życia ma paradoksalnie coraz większe znaczenie:

– Niezwykle ważną rolę w budowie optymalnego doświadczenia klienta odgrywa wewnętrzna kultura organizacji – nastawienie oraz zaangażowanie pracowników. Technologia i cyfryzacja są niezbędne, jednak naszym najważniejszym zasobem będą pracownicy. W wielu branżach to właśnie oni znajdują się na pierwszej linii, w punkcie styku klienta z marką – komentowała dla nowegomarketingu.pl Joanna Kalinowska, dyrektor marketingu i sprzedaży, JYSK Polska.

Chcecie sprawdzić, jak “wygląda wewnętrzna kultura organizacji” w JYSK? Trudno w to uwierzyć, ale chcecie. JYSK robi to dobrze.

Artykuł powstał we współpracy z JYSK.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Przestajemy zwracać uwagę na cenę i smak. Zaczyna się liczyć co innego
Zysk 0 0Mówią, że to polska "Gra o tron". Za nami premiera kolejnej części piastowskiej sagi
Brita 0 0Co powinno pić dziecko? Dobrą wodę znajdziesz nie tylko na sklepowych półkach
0 0"Chętnie przeproszę". Dziwny wpis kobiety, która oskarżyła Grodzkiego
0 0Marszałek Grodzki odpowiada na materiał TVP. Mówi o "drodze sądowej"
FELIETON MICHALIK 0 030-krotność ZUS, czyli tak PiS chce karać za rozum i kwalifikacje
INN:Poland 0 0ZUS vs. przedsiębiorcza matka: 9 lat składek to za mało, by pójść na zwolnienie
0 0Lewica pod rękę z PiS i przeciw Gowinowi. Słowa Zawiszy zaskakują
0 0"Nikt nigdy nie pytał". Kandydat na ministra o braku wyższego wykształcenia
0 0Jest szczepionka przeciwko eboli. Na razie może eksperymentalnie pomóc w zwalczeniu epidemii
0 0Myślisz, że to lenistwo, a to depresja. 10 objawów choroby, których nie rozumie otoczenie