Nowy prezydent Ukrainy zaczyna dosyć ostro.
Nowy prezydent Ukrainy zaczyna dosyć ostro. Fot. YouTube.com/Українська правда

Ukraiński prezydent-elekt Wołodymyr Zełenski oskarża tamtejszą Centralną Komisję Wyborczą o umyślne zwlekanie z podaniem oficjalnych wyników wyborów prezydenckich. Jego zdaniem, ma to uniemożliwić mu rozwiązanie parlamentu.

REKLAMA
Swoje oskarżenia pod adresem CKW Wołodymyr Zełenski opublikował na Twitterze w postaci nagrania. Według prezydenta-elekta, komisja chce w ten sposób opóźnić zaprzysiężenie nowego prezydenta. To miałoby się odbyć po 27 maja i uniemożliwić mu rozwiązanie parlamentu.
– Zdobyłem 73 proc. głosów poparcia i w związku z tym mam prawo rozważyć taki krok – powiedział prezydent elekt Ukrainy. Co prawda, obecna kadencja parlamentu kończy się w tym roku, a wybory powinny odbyć się jesienią.
Jednak wielu ekspertów twierdzi, że Zełenski może spróbować rozwiązać parlament, w którym nie ma popierającej go siły politycznej. Jego partia, która pozostaje poza parlamentem, w nowych sondaż zbiera około 25-procentowe poparcie i jest najpopularniejszym ugrupowaniem politycznym.
Przypomnijmy, Wołodymyr Zełenski zdobył w głosowaniu 73 proc. głosów i tym samym zwyciężył z dotychczasowym prezydentem Petrem Poroszenką. Nowy ukraiński przywódca uchodzi jednak za osobę niesamodzielną politycznie. Za jego plecami stać ma potężny oligarcha Ihor Kołomojski.