Oj, to musiało boleć. Pawłowicz chciała ośmieszyć Sikorskiego, ale ten szybko sprowadził ją na ziemię

Wciąż iskrzy między Sikorskim i Pawłowicz.
Wciąż iskrzy między Sikorskim i Pawłowicz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta W
Posłanka Pawłowicz nie odpuszcza Radosławowi Sikorskiemu i śledzi jego poczynania w mediach społecznościowych. Próbuje wtykać szpile w znienawidzonego polityka, ale trzeba przyznać, że Sikorski dzielnie się odgryza. Właśnie wypomniał posłance jej publikacje z czasów PRL.


Zaczęło się niewinnie – Radosław Sikorski odniósł się na Twitterze do szumnych zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który podczas tej kampanii wyborczej zdążył już wiele Polakom obiecać. "Aż dziw, że Prezes nie ogłosił jeszcze, że zbudujemy lotniskowiec" – skwitował były szef MON. Na wpis zwróciła uwagę posłanka Krystyna Pawłowicz."Fantastycznych opowieści o pana afgańskim bohaterstwie na zapleczu walk i „frontowych” fotek w gustownym „wojennym” ubranku nic nie „przebije”...Żaden lotniskowiec..." – próbowała ironizować polityczka PiS. Czy skutecznie? Raczej nie, Sikorski przypomniał fakt z życia Pawłowicz, który dziś jest raczej niewygodnym dla polityk Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o działalność Pawłowicz z czasów PRL. "Czy wtedy, w latach 80-tych, Pani nie pisała aby artykułów o przyjaźni polsko-radzieckiej? Chwała (późnym) bohaterom!" – odpowiedział były minister. Przypomnijmy, w czasie wojny w Afganistanie Sikorski pojechał tam, by przyłączyć się do Mudżahedinów walczących z wojskami ZSRR. Później relacjonował konflikt jako korespondent „The Sunday Telegraph”. Konflikt między Sikorski i Pawłowicz trwa już od pewnego czasu. Gdy były szef MSZ pochwalił się znajomością z nowym cesarzem Japonii, zaatakowała go Krystyna Pawłowicz. Kandydat do Europarlamentu odciął się wówczas słowami "bujaj się, wariatko".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Ordo Iuris wzięło na celownik fundacje równościowe[/b]. Zasypało je lawiną pism

Ordo Iuris wzięło na celownik fundacje równościowe. Zasypało je lawiną pism

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

Mazurek przyłapana na zdjęciu z Berlusconim. [b]Polacy nie zostawili na niej suchej nitki[/b]

Mazurek przyłapana na zdjęciu z Berlusconim. Polacy nie zostawili na niej suchej nitki