
W zestawieniach "10 potraw, których musisz spróbować w..." raczej się go nie spodziewacie. Ale będąc w stolicy Serbii nie możecie nie spróbować... popcornu.
REKLAMA
Próba tłumaczenia, dlaczego mieszkańcy Belgradu tak wielką miłością darzą popcorn, skończy się tak samo, jak pytanie dlaczego krakowianie kilogramami pochłaniają obwarzanki.
Wytłumaczenia można szukać w uroku mobilnych budek z jedzeniem, sentymencie czy zwykłym zbiegu okoliczności. Pewnym jest jednak, że po wycieczce do Belgradu, na hasło "popcorn" już nigdy nie wyświetli się wam przed oczami kinowa sala, ale ulica Kneza Mihaila.
Jeśli jednak nie uwiedzie was słono-maślany smak "dmuchanej" kukurydzy, wiedzcie, że serbski street-food wcale się na niej nie kończy. Ćevapi czy pljeksavica, czyli mięsne "podstawczaki" tutejszej kuchni również są na wyciągnięcie ręki. Pytanie, jak smakowałyby z popcornem?
Partnerem artykułu jest Huawei.