
Napastnik wtargnął do urzędu miejskiego w Virginia Beach w stanie Wirginia, na wschodnim wybrzeżu USA. Zaczął strzelać do znajdujących się tam osób. Nie żyje 13 osób. Sprawcę zabili policjanci.
REKLAMA
Niestety ten piątek mieszkańcy Virginia Beach zapamiętają na długo. Chwilę po godzinie szesnastej lokalnego czasu mężczyzna z bronią pojawił się w urzędzie miejskim. Zastrzelił co najmniej 12 osób. Cztery ranne osoby trafiły do szpitala.
Kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, sprawca ataku zaczął także strzelać w ich stronę. W wyniki tej wymiany ognia zginął napastnik.
W amerykańskich mediach pojawiła się informacja, że mężczyzna był pracownikiem urzędu, ale dzień wcześniej otrzymał wypowiedzenie. Natomiast inne źródła podają, że to nie zwolnienie przyczyniło się do jego tragicznego w skutkach zachowania, a niezadowolenie z pracy.
Gubernator stanu Wirginia Ralph Northam napisał na Twitterze, że ten dzień jest tragicznym dniem dla całego stanu.
Szef tamtejszej policji Jim Cervera przyznał, że w tej sprawie jest więcej pytań niż odpowiedzi, dlatego też w śledztwie funkcjonariuszom pomaga FBI. – To straszne zdarzenie. Brakuje mi słów by opisać to, co się stało – mówił Cervera.
źródło: CNN
