W czasie upału nie warto być Supermenem. Udar cieplny to zagrożenie życia

Upał naprawdę może być groźny dla zdrowia, nie tylko u dzieci i osób starszych.
Upał naprawdę może być groźny dla zdrowia, nie tylko u dzieci i osób starszych. Fot. 123RF / Antonio Guillem
Ratownicy medyczni szczególnie apelują do osób starszych by w czasie upału nie wychodziły z domów, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Do młodych mówią inaczej: dajcie spokój z maratonami, ten upał naprawdę może zabić.


Udar cieplny, udar słoneczny i tzw. przegrzanie cieplne to stany zagrożenia życia. Czy potrafimy jednak je od siebie odróżnić i wiemy, jak zareagować, gdy mamy do czynienia z osobą, która traci przytomność, ma bóle głowy, dreszcze, wymioty czy też oparzenia odsłoniętych części ciała?


Michał Kucap, ratownik z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach i ekspert z zakresu udzielania pierwszej pomocy, z takimi sytuacjami spotyka się każdego roku.

– Z pewnością pierwszym krokiem do udzielenia pomocy będzie odizolowanie poszkodowanego od bezpośredniego narażenia na promienie słoneczne. Powinniśmy wezwać jak najszybciej pomoc medyczną gdyż występuje ryzyko śpiączki, a nawet śmierci. Przykładem jest rok 2003, w którym fala upałów w samej Francji zabiła 14000 osób – przypomina specjalista.


Odizolować od słońca
Udar słoneczny występuje wtedy, gdy promienie słoneczne mocno działają na skórę głowy, a to z kolei prowadzi do przekrwienia mózgu i opon mózgowych. Najczęstszymi objawami będą zawroty i bóle głowy, zaczerwienienie skóry wraz z poparzeniem w okolicy głowy. Prawidłowe udzielenie pierwszej pomocy powinno polegać na odizolowaniu od słońca, podaniu zimnych napoi i schładzaniu za pomocą okładów okolicy głowy i szyi.


Wyczerpanie cieplne polega na nadmiernej utracie płynów i minerałów z organizmu. Objawy w tym stanie będą identyczne jak w przypadku odwodnienia organizmu występującego np. przy intensywnych wymiotach i biegunce.

Zazwyczaj pojawia się silne osłabienie, skóra jest zimna, blada i wilgotna, może dojść do zasłabnięcia z utratą przytomności. Powinniśmy postępować identycznie jak w przypadku udaru słonecznego. Jeżeli w ciągu pół godziny złe samopoczucie nie ustąpi - należy podejrzewać udar cieplny.

Życie w niebezpieczeństwie
Udar cieplny jest ostatnim elementem reakcji organizmu na przegrzanie. Jego objawy występują w momencie, kiedy organizm nie może odprowadzić nadmiaru ciepła. Głównie dotyczy to przekroczenia temperatury powyżej 41°C. Dochodzi wtedy do głębokich zmian na poziomie komórkowym polegającym na nieodwracalnym niszczeniu białka.

Charakterystycznymi objawami są zaburzenia świadomości, temperatura ciała powyżej 39°C oraz początkowo wilgotna skóra, a w późnej fazie sucha.

Poza klasycznym udarem cieplnym możemy mieć do czynienia z tzw. udarem w wyniku nadmiernej produkcji własnego ciepła poprzez wysiłek fizyczny. Stan ten jest nazywany hipertermią wysiłkową.

Dotyczy głównie młodych osób, które intensywnie trenują na słońcu. Udar ten różni się od klasycznego tzw. rabdomiolizą polegającą na rozpadzie tkanki mięśniowej, która dostaje się do krwiobiegu, a następnie do nerek, co prowadzi do ostrej niewydolności nerek i martwicy.

Prawidłowe udzielenie pierwszej pomocy:

- jak najszybsze przeniesienie poszkodowanego w zacienione, przewiewne miejsce
- chłodny, wilgotny okład na głowę i szyję
- podanie chłodnego napoju do picia w małych porcjach
- wezwanie zespołu ratownictwa medycznego

Jak podkreśla dr Michał Kucap, w tym sezonie zdarzyły się już wezwania do osób, które zasłabły w miejscach publicznych, szczególnie chodzi tu o chorych z problemami kardiologicznymi czy neurologicznymi. Musimy być świadomi zagrożenia, warto skończyć z przeświadczeniem, że to nas nie dotyczy, że przecież my sobie damy radę.

– Zwykle potem takie osoby trafiają do naszej karetki… – podsumowuje specjalista.