
Facebookowy ekshibicjonizm nie zna granic, ale jeśli myślicie, że widzieliście już wszystko, to znaczy, że nie odwiedziliście strony "Udostępniam fotki ludzi". To galeria najbardziej zaskakujących, kompromitujących i dziwnych zdjęć, które ludzie wrzucają na serwery Marka Zuckerberga. "Jesteśmy trochę jak lustro dla ludzi, każdy zobaczy tam siebie" – mówi anonimowy administrator.
Najczęściej zdarza się tak, że przeglądając internet ktoś przykuje mój wzrok, kliknę na niego, po czym wzrok przykuje kolejna osoba w komentarzach na profilu tej pierwszej osoby, taki cykl powtarza się jeszcze kilka razy i nagle ląduję na wartym udostępnienia profilu.
Ani razu nie miałem wątpliwości moralnych co do tego, ale to raczej u mnie stały element osobowości, jeśli miałbym czegoś później żałować, to po prostu bym tego nie robił.
