Finalista "Big Brothera" miał wypadek na Majorce. Wypadł z balkonu na oczach żony

Bartek Boruc z "Big Brothera" miał wypadek na Majorce. Wszystko widziała jego żona.
Bartek Boruc z "Big Brothera" miał wypadek na Majorce. Wszystko widziała jego żona. Fot. Instagram.com / @bartekboruc_bb
Finalista programu "Big Brother" miał poważny wypadek. Bartek Boruc spadł z balkonu podczas kręcenia swojego najnowszego teledysku. Muzyk na Instagramie pokazał, jak poważnych obrażeń doznał. Przyznał też, że wszystko działo się na oczach jego żony.


Bartek Boruc wykorzystuje swoje "5 minut" po tym, jak zakończył udział w programie "Big Brother". Od kilku dni chwali się w mediach społecznościowych zdjęciami z Majorki, gdzie powstają zdjęcia do jego najnowszego klipu o oryginalnym tytule "Kiski lofki foreverki".

Niestety, pobyt w tym urokliwym miejscu okazał się pechowy dla muzyka. "Tak zakończyło się kręcenie klipu do Kiski lofki foreverki po 15 min" – napisał na Instagramie i pokazał zdjęcia.

"Przy jednym ujęciu spadłem z balkonu 5 metrów w dół przez słomiany dach wprost na wejście na imprezę" – relacjonował. Co gorsze, całe zdarzenie obserwowała jego żona. "Magda prawie dostała zawału widząc to wszystko" – przyznał i pokazał, co mu się stało.
Bartek Boruc zakończył swój udział w "Big Brotherze" na drugim miejscu. O główną nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych oraz samochód rywalizował z Magdą Wójcik, Radosławem Palaczem oraz Igorem Jakubowskim.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...