Jacek Sasin zapowiedział wznowienie walki o repolonizację prywatnych mediów w Polsce.
Jacek Sasin zapowiedział wznowienie walki o repolonizację prywatnych mediów w Polsce. Fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta

Po wyborach wracają stare demony. Jacek Sasin zapowiada wznowienie walki zmierzającej do repolonizacji mediów w Polsce. Wicepremier rządu PiS w telewizji państwowej poskarżył się na prywatne stacje. Dowodził, że nie one podają prawdziwych i rzetelnych wiadomości.

REKLAMA
– Mamy cały czas do czynienia z nierównowagą medialną. Zbudowaliśmy pewien pluralizm medialny, którego w poprzednich latach przed naszymi rządami w ogóle nie było. Informacja była zupełnie jednokierunkowa, jednoformatowa – stwierdził Jacek Sasin w rozmowie z Michałem Adamczykiem w TVP Info.
Wicepremier przyznał, że rzeczywiście PiS może liczyć na telewizję publiczną, ale "duża część mediów komercyjnych w dalszym ciągu wspiera bardzo mocno opozycję". – Musimy jeszcze bardziej ten pluralizm medialny zagwarantować, żeby móc też z naszymi przekazami, prawdziwą informacją o polityce, którą prowadzimy, trafiać też do mieszkańców dużych miast – zapowiedział Sasin.
Wygląda na to, że PiS po wyborach wraca do pomysłu repolonizacji mediów. Sasin w studio TVP Info podkreślił, że konieczne są regulacje prawne dotyczące m.in. ilości kapitału krajowego w stosunku do kapitału obcego w mediach. Wiceminister wyjaśniał, że w tej chwili media, za którymi stoi obcy kapitał, podają nierzetelne informacje.
Na czym ma polegać pluralizm w mediach Sasin nie wyjaśnił. Można jednak przypuszczać, że ma to jakiś związek ze skandalem, do którego doszło w czasie wieczoru wyborczego. Widzowie mogli zobaczyć, jak w biurze wyborczym Prawa i Sprawiedliwości w najlepsze bawił się prezes telewizji publicznej Jacek Kurski. Komentujący zwracali uwagę na fakt, że obóz władzy już nawet nie kryje się z tym, po czyjej stronie są media publiczne opłacane z abonamentu Polaków.
źródło: TVP