Społeczeństwo

Im dalej, tym bliżej. Oto jak Polacy mimo barier jednoczą się i przełamują lody

Życie to parada paradoksów. W tym przekonaniu cały czas utwierdzamy się, obserwując rzeczywistość z ostatnich tygodni. Z jednej strony pozamykaliśmy się w czterech ścianach, a powtarzane jak mantra hasło "zostań w domu" wryło się w naszą świadomość. Z drugiej, choć izolacja społeczna stała się dla nas przejawem troski o zdrowie własne i wspólne, to mimo wszystko nie podchodzimy do niej w pełnym tego słowa znaczeniu. Tak, jesteśmy fizycznie oddzieleni od otoczenia, ale bynajmniej nie oznacza to, że odcinamy się od innych, a niekiedy nawet jeszcze bardziej się do siebie zbliżamy. Paradoksalnie, im dalej, tym bliżej.
Nie da się ukryć, że wyjątkowa sytuacja, w jakiej się wszyscy znaleźliśmy, wyzwoliła drzemiące w nas pokłady pozytywnej energii. I wcale nie została ona jedynie zużyta na zaspokojenie stricte indywidualnych potrzeb w związku z długim pobytem w domu. Ujście znalazła również w szukaniu kontaktów z nowymi ludźmi i pielęgnowaniu relacji z tymi już poznanymi. Mimo braku fizycznej możliwości spotkania, zwłaszcza w większym gronie, robimy, co w naszej mocy, aby być razem i wytworzyć poczucie bliskości.
Z pomocą przychodzi nam nieodłączna technologia. Fakt, jesteśmy skazani na kontakt internetowo-telefoniczny, ale w tych dniach jak nigdy widać dobrodziejstwo, jakie dają nam smartfony, komputery i inne technogadżety. Rozmowa video przez telefon staje się substytutem spotkania twarzą w twarz, a spontaniczne zloty na Facebooku zastępują pogaduchy, jakie toczylibyśmy ze sobą w barze czy na domowej imprezie. Z oczywistych dziś względów te dyskusje pełne są przede wszystkim słów wsparcia i pocieszenia.
Wyrazy solidarności kierujemy nie tylko do naszych znajomych, przyjaciół i bliskich. Fora, chaty, media społecznościowe, słowem internet, są znane z tego, że sprzyjają budowaniu nowych relacji. W miejscach, gdzie upraszczając, każdy może wejść, zabrać głos czy dołączyć do grupy, znajdowanie znajomości przychodzi z mniejszym trudem. A że w tym okresie wszyscy stajemy przed tym samym wyzwaniem, jeszcze łatwiej jest nam jednoczyć się i okazywać zainteresowanie ludziom, z którymi (jeszcze) się nie znamy.
Taka zdalna komunikacja nie dość, że pokonuje bariery towarzyszące izolacji w czterech ścianach, to jeszcze pozwala szybciej przełamywać lody, czyli skracać dystans w relacjach i budować międzyludzkie więzi. W globalnej wiosce WWW zwyczaj mówienia sobie "Pan/Pani" nie jest bowiem ani tak rozpowszechniony, ani tak mile widziany, jak w kontaktach bezpośrednich, dlatego na internetowych łączach Polacy dość szybko przestają sobie "panować"  i zaczynają zwracać się do siebie na "Ty".
Dowodów na to, że wspieramy się nawzajem w trudnych momentach, podtrzymując na duchu nie tylko najbliższe nam osoby, ale także innych rodaków, dostarczają nam organizowane w ostatnim czasie akcje solidarnościowe. Jedni angażują się w internetowe zbiórki na cele społeczne, inni tworzą i wrzucają do sieci inspirujące piosenki, a jeszcze inni nagrywają filmy z własnego domu, na których pokazują swoją codzienność, a następnie się przedstawiają, zachęcając do nawiązywania znajomości.
Przekaz "nie jesteśmy sami" płynie m.in. z nagrania, jakie powstało w reakcji na zamieszczony w sieci apel dziennikarza radiowego, Wojciecha Manna. Legenda polskiego radia na facebookowym fanpage'u marki Tyskie zachęcił internautów do przesłania filmów dokumentujących, jak radzą sobie w tych niecodziennych warunkach. Z nadesłanych przez Polaków dodających otuchy nagrań nakręcono półtoraminutowy spot motywujący do przechodzenia na "Ty" mimo barier.
– No to spróbujmy. Dziwnie tak bez prawdziwego radia – tymi słowami legendarnego radiowca rozpoczyna się inspirujący spot pod hasłem "Pomimo barier, przejdźmy na TY". Występujący w nim bohaterowie – zwykli ludzie – opowiadają pokrótce, jak ogólnonarodowy "lockdown" zmienił ich życie. Dalej widzimy, co takiego robią w czasie społecznej izolacji, niekiedy decydując się na krok, którego nigdy wcześniej jeszcze nie wykonali. Na koniec witają się z odbiorcami, podając swoje imiona.
Film otwiera oczy na to, że gdy tracimy coś cennego, często zyskujemy coś w zamian, wprawdzie innego, ale również na swój sposób wartościowego. Choć zdrowotny problem, z jakim mierzy się obecnie cały świat, zamknął nas w domach, to otworzył przed nami możliwości zdobywania nowych doświadczeń. Nie tylko w pojedynkę, ale przede wszystkim poprzez zdalny kontakt z drugim człowiekiem.
                                         Artykuł powstał we współpracy z marką Tyskie




Autorzy artykułu:

Dawid Wojtowicz

dziennikarz

Podobają Ci się moje artykuły?
Możesz zostawić napiwek

Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.

Sprawdź, jak to działa

Kwota napiwku

Wiadomość do autora (opcjonalnie)

Twój adres e-mail

Kod BLIK znajdziesz w aplikacji swojego banku