Pierwsza kobieta w TOPR. Jak wygląda ratownictwo górskie jej oczami?
Planowana data realizacji
10 lipca
Budżet projektu
Sfinansowany
Partner Artykułu
Skoda Polska
Czym jest BRID?
Witaj! Trafiłeś do karty projektu BRID. Tutaj to nasi czytelnicy decydują, o czym chcą czytać w naTemat, a następnie mają szansę razem z nami współfinansować realizację tego pomysłu. Projekt, który widzisz, wygrał ostatnie głosowanie. Jeśli ci się podoba, możesz wspomóc nas w jego realizacji.
Osoby, które wspomogą nas w tworzeniu tego projektu, mogą liczyć na szereg korzyści:
- jako osoba wpłacająca masz możliwość zapisać się na newsletter poświęcony materiałowi,
- otrzymasz ekskluzywne wiadomości i zdjęcia od dziennikarzy, którzy tworzą projekt,
- otrzymasz informację o gotowości projektu oraz przedpremierowy dostęp do niego.
O projekcie
Wcześniej była ich zaledwie garstka, dzisiaj są dwie. Kobieta w czerwonej kurtce Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego to dzisiaj niemal tak samo rzadki widok, jak w 1945 roku, kiedy w szeregi TOPR wstąpiła Zofia Radwańska-Paryska. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie musi być złożona, ale mamy dobry pretekst, aby jej poszukać.
Poniższa karta projektu BRID powstała we współpracy redakcji naTemat.pl ze Skoda Polska. Prosimy Was, czytelnicy, o zagłosowanie na stronie głównej naTemat.pl na jeden z trzech tematów do realizacji, które wytypowaliśmy razem z naszym partnerem. Każdy temat dotyczy wsparcia Skoda Polska, którego marka udziela ratownikom TOPR.
Od niedawna ratownicy i ratowniczki mają do dyspozycji pojazd, który jeszcze kilkanaście lat temu trudno byłoby wyobrazić sobie w górskim kontekście. Skoda Enyaq iV to pierwszy elektryk z logo TOPR i tym samym, idealny środek transportu na wyprawę w towarzystwie “pierwszych” ratowniczek.
“Pierwszych”, bo między Eweliną Wiercioch a jej poprzedniczką, były aż trzy dekady przerwy. Kolejna kobieta w TOPR, Katarzyna Turzańska, złożyła przysięgę “już” pięć lat po Wiercioch. Teoretycznie więc nie są pionierkami. Czy praktycznie też się nimi nie czują?
Sprawdzimy to.
REKLAMA
REKLAMA

