Kropla w morzu - tak zdarzało nam się myśleć o wszystkich zmianach, które czynią nasze codzienne życie bardziej przyjaznym środowisku. Bo przecież co z tego, że “my” segregujemy odpady, że staramy się nie marnować żywności, jeździć rowerem, kupować rzeczy z drugiej ręki i tak dalej, skoro “wszyscy inni” tego nie robią. Co to zmieni? Otóż nadszedł czas, kiedy takie małe kroczki zaczynają się wreszcie skalować. Bardzo dobrze widać to na przykładzie prania.
Ta konkretna domowa czynność wymaga, tak naprawdę ścisłej współpracy. I nie mówimy tu tylko o przekonaniu wszystkich domowników bez wyjątku, że miejsce brudnych ubrań jest w koszu na pranie, a nie obok/pod/ za łóżkiem. To też. Ale w kontekście zrównoważonego rozwoju trzeba powiedzieć o współpracy naszej, czyli konsumentów, z producentami środków piorących.
Finalnie to my wrzucamy pranie do bębna pralki, to my wybieramy program prania i to my decydujemy, czy dokonując tych czynności, staniemy po bardziej, czy mniej zielonej stronie. Z drugiej strony, jeśli producenci nie zaproponują nam bardziej przyjaznych środowiskowo opcji - i to nie tylko, jeśli chodzi o sam produkt, ale jego produkcję czy transport - to rzeczywiście, nasze jednostkowe wysiłki mogą nie być wystarczające.
Jak jednak pokazuje przykład marek takich jak należącej do Procter and Gamble Ariel, wszystkie elementy zrównoważonego łańcucha zaczynają znajdywać się na swoich miejscach. Coś kliknęło. I to dosłownie.
Po pierwsze: wybierz kartonowe opakowanie
Kartonowe opakowanie kapsułek Ariel ECOCLIC®, bo o nim mowa, powstało po ponad czterech latach rygorystycznych testów, w których brało udział ponad 2,5 tys. konsumentów w całej Europie. Co dokładnie testował zespół marki Ariel?
Aspektów do sprawdzenia było sporo, bo w grę wchodziło wykorzystanie zupełnie nowego materiału: kartonu. Do tej pory kapsułki kupowaliśmy głównie w opakowaniach plastikowych - bo trwałe, solidnie zamykane, wygodne w transporcie. Ariel postawił sobie jednak za cel redukcję plastiku w swoich produktach.
Powód jest prosty: z europejskich statystyk wynika, że tektura jest przetwarzana znacznie częściej, niż plastik. Ariel wyliczył, że jeśli wszyscy dotychczasowi użytkownicy kapsułek Ariel w plastikowych pudełkach zaczną kupować kapsułki w opakowaniach kartonowych uda się zaoszczędzić 6500 ton tworzyw sztucznych w skali Europy rocznie*.
Oszczędności dla planety zaczynają się jednak już na etapie procesu produkcyjnego: pudełko ECOCLIC® składa się w ponad 70 proc. z włókien pochodzących z odzysku. Reszta to surowce pozyskane zgodnie ze standardem FSC®, czyli pochodzące z dobrze zarządzanych lasów. A po użyciu pudełko kartonowe nadaje się do przetworzenia.
To nie koniec korzyści: kartonowe pudełka, jak się okazuje, są znacznie bardziej efektywne, jeśli chodzi o transport. Nowe pudełka przylegają do siebie znacznie ściślej niż opakowania plastikowe, co w efekcie pozwala zwiększyć ich liczbę w jednej ciężarówce. W ogólnym rozrachunku daje to znaczące oszczędności, jeśli chodzi o transport: ciężarówek transportujących kapsułki może być aż o 19 proc. mniej.
W przeliczeniu daje to rocznie nieco ponad 7 mln przejechanych kilometrów mniej. Jeśli trudno wam sobie wyobrazić ten dystans, pomyślcie o podróży na Księżyc i z powrotem. A teraz pomnóżcie ją razy dziewięć.
No dobrze, możecie pomyśleć, ale czy kartonowe pudełko na pewno będzie tak samo bezpieczne, jak jego plastikowy odpowiednik? Ariel zapewnia, że tak. Osoba dorosła może z powodzeniem otworzyć je jedną ręką, naciskając zaznaczone pola po obu stronach pudełka. Zamknięciu opakowania towarzyszy charakterystyczny „klik”.
Cały proces wygląda bezproblemowo, ale czy nie będzie jednocześnie zbyt prosty, na przykład dla dziecięcych rączek? Okazuje się, że nie. Szerokość pudełka została wymierzona tak, aby maluchy nie były w stanie go objąć jedną dłonią. Jednocześnie opakowanie ECOCLIC® jest przyjazne w użytkowaniu dla osób z zaburzeniami zręczności, ponieważ jego obsługa nie wymaga użycia siły czy dużej precyzji.
Na pewno warto podkreślić również obecność oznaczenia dotykowego dla osób z upośledzeniami wzroku oraz specjalnego kodu NaviLens, który po zeskanowaniu przez specjalną aplikację dostarcza informacji o produkcie: albo za pomocą dźwięku, albo dużego i wyraźnego tekstu. Kod NaviLens, mimo że na opakowaniu nie zajmuje wiele miejsca, może zostać zeskanowany z odległości 12 razy większej, niż standardowy kod QR czy kreskowy.
Po drugie: nie bój się zimnej wody
Kolejna rzecz, która wpływa korzystnie na obniżenie naszego kolektywnego śladu węglowego to obniżenie temperatury prania. Średnia temperatura prania w Europie wciąż jest wysoka: wynosi ponad 40 stopni. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych czy Japonii od lat nie przekracza 30, oscylując nawet wokół wartości 20 stopni.
Dostępne obecnie na rynku środki piorące, takie jak kapsułki Ariel PODS® +Extra Clean z technologią COOLCLEAN™ doskonale radzą sobie z praniem w zimnej wodzie. Temperatura prania 30 stopni w połączeniu z detergentem to wartość jak najbardziej wystarczająca, aby pozbyć się uporczywych plam już za pierwszym razem. Testy prowadzone przez Ariel wykazały, że nawet plamy po puddingach, zupach, sosach czy dressingach do sałatek są efektywnie usuwane.
Jeśli zastanawiacie się, czy zmniejszenie temperatury prania z naszych zwyczajowych 40 stopni na 30 to rzeczywiście tak ogromna zmiana, odpowiedź brzmi: “TAK”. Ariel wyliczył, że taka obniżka pozwoliłaby zaoszczędzić nawet 3,5 miliona ton CO2 rocznie, co odpowiada usunięciu z dróg aż dwóch milionów samochodów.
Woda o temperaturze 30 stopni oraz dobrej jakości środek piorący - tyle wystarczy, aby skutecznie rozprawić się z zabrudzeniami.
Co jeszcze możesz zrobić, żeby prać w sposób zrównoważony?
Wybór dobrej jakości środków czyszczących oraz obniżenie temperatury prania to dwa spore kroki naprzód we wdrażaniu zasad bardziej zrównoważonego prania. Ale można zrobić więcej.
Pranie będzie jeszcze bardziej efektywne, jeśli rozsądnie załadujecie pralkę. Starajcie się, aby za każdym razem bęben był maksymalnie załadowany - oczywiście unikając przekroczenia granicy pojemności. Na wpół puste przebiegi to oczywista strata energii i wody. Przeładowanie pralki może natomiast skutkować tym, że ubrania nie dopiorą się tak, jakbyście chcieli - woda z detergentem po prostu nie będzie miała szansy dotrzeć do wszystkich tkanin.
Skoro o “dopieraniu” mowa: pranie wstępne już dawno przestało być niezbędnym etapem całego procesu. Nowoczesne środki, takie jak kapsułki Ariel, potrafią zagwarantować czystość już w ramach prania zasadniczego, bez niepotrzebnej straty wody na początku cyklu.
Korzystanie z pralki w sposób zrównoważony ma wpływ również na to, jak długo będziemy nosić nasze ulubione ubrania. Warto wspomnieć, że gorąca woda działa na włókna znacznie gorzej niż zimna: ubrania prane w niskich temperaturach nie blakną i nie kurczą się. Efekt ten widać, zwłaszcza gdy mowa o włóknach naturalnych, dobrej jakości. Kompletując garderobę z elementów gatunkowych, wyświadczamy przyrodzie kolejną przysługę: koszulki czy spodnie kupujemy rzadziej i nosimy znacznie dłużej.
Ta zasada może mieć zresztą zastosowanie we wszystkich aspektach związanych z naszym codziennym życiem i dostosowaniem jego trybu do wymagań naszej planety. Koniec końców chodzi przecież o to, aby oszczędzać, aby móc dłużej korzystać z jej uroków.
Artykuł powstał we współpracy z marką Ariel.
Kapsułki Ariel PODS® +Extra Clean trzymaj zawsze poza zasięgiem dzieci. Dowiedz się więcej na www.keepcapsfromkids.eu
*W porównaniu z obecnymi pudełkami Ariel z plastiku, w oparciu o rzeczywistą wielkość sprzedaży od lipca 2020 do czerwca 2021 w Europie z wyłączeniem Rosji; opakowanie dotyczy zarówno opakowań pierwotnych, jak i wtórnych.


