
Liberalny New York Times zrobił sondaż, jaki powinien być nowy papież. Wyszło z niego to co w naszym tytule. Że generalnie powinien być Obamą na Stolicy Piotrowej. Mało to chyba realne?
Ponad 2/3 pytanych w sondażu Amerykanów (błąd statystyczny wynosi 4%) chce żeby papież dopuścił małżeństwa księży katolickich, pozwolił kobietom wstępować do seminarium i zezwolił katolikom na stosowanie środków antykoncepcyjnych. Ponad 60% uważa, że następca Benedykta XVI powinien dopuścić legalizację małżeństw homoseksualnych. 9 na 10 badanych oczekuje od następcy św. Piotra, że dopuści stosowanie prezerwatyw, by zapobiec HIV.
Amerykanie żyją geograficznie daleko od centrum katolickiego świata. Może to wpływać na to, że ich oczekiwania wobec nowego papieża są dość mało realistyczne. Szansa na to, że nowy lider Kościoła zrealizuje ich oczekiwania są zerowe (może macie inne zdanie?)
Pełne wyniki sondażu są w tym miejscu. Wynika z nich także, że:
49% Amerykanów uważa, że Kościół Katolicki jest oderwany od potrzeb wiernych 75% uznało odejście Benedykta XVI za dobry pomysł 29% jest przekonanych, że kardynałowie podczas konklawe dokonają właściwego wyboru, 16% sądzi inaczej 46% jest przekonanych, że pochodzenie papieża nie będzie miało znaczenia. 14% chce, żeby papież był z Ameryki Południowej, 13% z Europy 54% chce ogólnej liberalizacji nauczania Kościoła. 66% chce młodego papieża 56% uważa, że przy liberalizacji papież powinien być przeciwnikiem aborcji, 36% ma inne zdanie