
Trwały ostatnie minuty meczu Węgry – Szwajcaria i sytuacja była nieco paradoksalna. Węgrzy przegrywali 1:2 ze Szwajcarią, ale to Szwajcarzy atakowali. I to oni stwarzali porządne okazje do zdobycia trzeciej bramki.
Czy Szwajcaria może być "czarnym koniem" Euro?
61 odpowiedzi
Gol Embolo, gol z tajemnicą
Dopięli swego. Zagrali długą piłkę wprost spod swojej bramki i węgierski obrońca popełnił błąd. W taki sposób odbił piłkę głową, że ta znalazła się w niebezpiecznej odległości od Breela Embolo, piłkarza AS Monaco.
I ten przyjął piłkę klatką piersiową i już wbiegał w pole karne. I właśnie wtedy coś z niego spadło, coś zgubił. Ale impetu w żadnym razie nie stracił – nie zwolnił. Nie wybiło go to też z rytmu, zachował całkowity spokój i z doskonałym wyczuciem przerzucił piłkę na głową bramkarza. Nie przeniósł futbolówki nad poprzeczką.
Zaczął świętować, a do głów kibiców coraz mocniej dobijało się zdanie: "Ale zaraz, zaraz, on coś pod drodze zgubił..."
Powtórki – kto odważny, ten obejrzał – pokazały, że na murawę spadła tylko opaska uciskowa, którą Embolo miał na nodze.
Oto ten gol: