Pierwszy raz z chińskim elektrykiem. Sprawdziłem, czy jest się czego bać
Michał Mańkowski
05 sierpnia 2024, 11:05
·
4 minuty czytania
I tytułowe obawy dotyczą nie tylko mitycznej już chińskiej (nie)jakości, ale i tego, co Chińczycy mogą zrobić z polskim rynkiem motoryzacyjnym. To był mój pierwszy raz za kierownicą "chińskiego elektryka", które powoli i sukcesywnie zalewają Polskę. Dlatego tym bardziej byłem ciekaw, co mają do zaoferowania i jak sprawdzają się w praktyce. Za kierownicą BYD-ów przejechałem ok. 1000 kilometrów i oto kilka pierwszych wrażeń.