Małgorzata "Margaret" Jamroży z hitem "Thank You Very Much" pełnym golasów podbija Polskę i świat

Małgorzata "Margaret" Jamroży z hitem "Thank You Very Much" podbija nie tylko polski internet.
Małgorzata "Margaret" Jamroży z hitem "Thank You Very Much" podbija nie tylko polski internet. screen z YouTube / youtube.com/watch?v=-T2r5XZQqIs
Jest jedną z najpopularniejszych młodych piosenkarek tego sezonu. Swoim teledyskiem "Thank You Very Much" podbiła nie tylko polski, ale i światowy internet. Zainteresowały się nią brytyjskie media. Jest na liście najczęściej granych wykonawców w Europie. Do tego jest popularną blogerką modową. Małgorzata Jamroży, czyli Margaret ma niespełna 22 lata, ale błyskawicznego sukcesu mogłaby jej pozazdrościć niejedna gwiazda.

Niektóre portale złośliwie komentują, że Małgosi Jamroży znanej jako "Margaret" w chwilę udało się osiągnąć to, o co od dawna walczy Honorata Skarbek. Margaret postawiła na mocne wejście i to pomogło jej błyskawicznie wbić się na międzynarodowy rynek muzyki pop.

Teledysk do piosenki "Thank You Very Much" błyskawicznie podbił sieć i przebił się do mediów. Rodzinne przyjęcie wśród tłumu nagich ludzi (w każdym wieku i rozmiarze) niektórzy uznali za mały skandal obyczajowy. YouTube klip cenzurował i był już kilkukrotnie usuwany za naruszania regulaminu i nieprzyzwoitą zawartość. Mimo to obejrzało go już około 2,5 mln osób.

Muzyczne odkrycie
Niektóre media okrzyknęły ją muzycznym odkryciem roku, a radio Eska zwraca uwagę, że może to właśnie "ona będzie pierwszą Polką, której NAPRAWDĘ uda się zrobić karierę poza granicami naszego kraju". Niespełna 22-letnią Margaret ze Stargardu Szczecińskiego (urodziła się 30 czerwca 1991 roku) zauważył "The Sun".



Brytyjczycy zwrócili uwagę na odważny klip hitowej piosenki. "Każdy jest w innym wieku, kształcie i rozmiarze. Nic dziwnego, że teledysk do chwytliwej, letniej piosenki Thank You Very Much wzbudził kontrowersje" – napisali dziennikarze gazety. Margaret w rozmowie z gazetą zupełnie swobodnie opowiedziała o nietypowej pracy na planie. Podkreśliła, że dla niej fakt, że wszyscy akceptowali swoje niedoskonałości był "piękny".

Margaret
w rozmowie z "The Sun"

Po wielu powtórkach sceny, w której facet wytrąca mi z ręki kubek swoim penisem, czułam, że powinnam coś powiedzieć. Powiedziałam więc: Ładna gra penisem. Na co on odpowiedział dumnie: Dziękuję, ćwiczyłem. CZYTAJ WIĘCEJ


"Thank You Very Much" i jego młodą autorkę już wcześniej dostrzeżono w Europie. Singiel Margaret trafił do międzynarodowego rankingu 200. najczęściej odtwarzanych piosenek w Europie (Euro Airplay Top 200). Zadebiutowała na 193. pozycji, ale zdobywa fanów w równie szybkim tempie co w Polsce. Na tej samej liście są hity gwiazd takich jak Rihanna, Adele czy Justina Timberlake. Margaret jest też na drugim miejscu zestawienia Hot Songs w rosyjskim oddziale iTunes. W Polsce "Thank You Very Much" jest najczęściej graną piosenką we wszystkich stacjach radiowych w ostatnich 30 dniach.

Odważne i nieszablonowe wejście
W rozmowie z "Elle" Margaret podkreśliła, że na początku kręcenia klipu była nieco onieśmielona i czuła się "dziwnie", ale trwało to krótko. Statyści z Los Angeles – tam był realizowany teledysk – zachowywali się bardzo profesjonalnie, a na planie "nie było żadnych podtekstów seksualnych". Małgosia wyjaśnia, że nie chodziło tyle o szokowanie, co o dobrą zabawę.

Margaret
w rozmowie z "Elle"

Tak. Nie bawisz się, nie żyjesz. Lubię wyzwania, fajną zabawę. Dla mnie ten klip jest tego odzwierciedleniem. CZYTAJ WIĘCEJ


Margaret
w rozmowie z Wirtualną Polską

Podczas naszej pierwszej rozmowy Chris Pilliero, który jest reżyserem, przedstawił mi wizję imprezy nudystów. Strasznie spodobał mi się ten pomysł i zaczęliśmy pracować nad scenariuszem i poszczególnymi scenami. (...)To była bardzo dobra zabawa. Jeszcze na samym planie zainspirowani ciałami i "członkami" wymyślaliśmy nowe sceny. W ogóle było strasznie przyjemnie i śmiesznie. Wszyscy doskonale się bawili. CZYTAJ WIĘCEJ


Internet docenił odważny i nieszablonowy teledysk, wyreżyserowany przez Chris'a Piliero, który współpracował m.in. z Britney Spears, Ke$hy czy Black Keys. Zjednał jej fanów nie tylko w Polsce. Singiel puszczany jest w stacjach radiowych, w telewizji Polsat. Nie chodzi jedynie o bandę golasów. Singiel jest po prostu fajny, a teledysk nieszablonowy, "niepolski" – jak komentują niektórzy. Bloger naTemat Dynamitri o klipie napisał: "kamień milowy w dziejach polskiego popu".

Wow, nareszcie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że ktoś w Polsce wyprodukował combo na prawdziwie światowym poziomie. Klip z pomysłem, poprawnie skomponowany utwór którego przyjemnie się słucha, przyzwoity wokal bez pretensjonalnych manier, i tekst po angielsku - zaśpiewany bez świszczenia i międlenia, które było plagą polskiej muzyki rozrywkowej, odkąd tylko ktoś wpadł na pomysł, żeby nie śpiewać w rodzimym języku. Margaret J powoli podbija nie tylko polski showbiznes, ale też światowy internet.


Ambicja, talent i pomysł
Internet docenił ambitną, utalentowaną i pomysłową Małgosię Jamroży. Na Facebooku ma ponad 20 tys. fanów. Jej muzyczna pasja nie zrodziła się z dnia na dzień. Jak sama podkreśla: "miłość do śpiewania, muzyka była z nią od zawsze". Skończyła szkołę muzyczną, do której dojeżdżała 80 km. Szlifowała nie tylko śpiew i grę na saksofonie. Później skupiła się na pracy nad wokalem. Godzinami słuchała też utworów innych artystów. Nie była to jedynie muzyka rozrywkowa. Interesował ją i zespół O.N.A i Mozart. Teraz najchętniej słucha m.in. Bernhofta oraz Charliego Winstona. I cały czas idzie do przodu.

Brała udział w festiwalach muzycznych w Polsce, promowała swoje piosenki na Myspace, ale dziś przebić się na rynku muzycznym jest niezwykle ciężko. Margaret znalazła sposób. Odważny teledysk dał jej mocne wejście, a talent, uroda, emocje i wdzięk dopełniły całość. Młoda wokalistka potrafi przekuć to w sukces. Margaret wystąpiła na festiwalu Top Trendy w 2012 roku. Będzie gwiazdą również tegorocznej edycji.

Na konferencji prasowej zapowiadającej artystów, którzy wystąpią w 2013 roku w Sopocie, dziennikarze zwrócili uwagę na jej nieprzeciętny styl. Margaret nie ogranicza się jedynie do muzyki. Jej drugą miłością i pasją jest moda. Prowadzi popularnego bloga modowego i jest znana w środowisku szafiarek. Również na tym tle wyróżnia się oryginalnością i odwagą. W jej stylizacjach można znaleźć dużo kolorów, materiałów i niebanalnych dodatków, a na blogu świetne zdjęcia. Na Facebooku ma zarówno fanów swoje muzyki i stylizacji.


Do niezwykłego muzycznego sukcesu Margaret rękę przyłożył niewątpliwie również jej menadżer Sławek Berdowski, który postawił na przemyślaną strategię marketingową i wykorzystał potencjał młodej wokalistki. Eksperci muzyczni uważają, że o Margaret tak naprawdę dopiero będzie głośno. "Thank You Very Much" to dopiero początek, bo jej płyta ma być taka, jakiej w Polsce jeszcze nie było.



Czytaj więcej:
Maffashion w kampanii Bershki. Julia Kuczyńska jedną z najlepszych modowych blogerek na świecie
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...