
Piątkowa awaria Facebooka i Instagrama uderzyła w użytkowników, którzy zgłaszają masowe problemy z ich funkcjonowaniem. Internauci nie kryją ogromnej irytacji z powodu nagłego odcięcia od ulubionych mediów społecznościowych. Około godz. 17 sytuacja zaczęła wracać do normy, choć problemy wciąż mogą się pojawiać.
W piątek 12 czerwca w godzinach popołudniowych w sieci zapanował spory chaos. Około godziny 15:00 zaczęły napływać informacje od setek użytkowników o tym, że całkowicie nie działa m.in. Facebook, Messenger, Instagram oraz WhatsApp, czyli serwisy należące do koncernu Meta. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, co dokładnie odpowiada za te usterki, jaka jest rzeczywista skala awarii ani do kiedy potrwają utrudnienia w korzystaniu z tych aplikacji.
Przed godziną 17:00 zaczęło pojawiać się jednak już coraz więcej zgłoszeń od internautów o ponownym odzyskaniu dostępu do serwisów.
Ogromna awaria serwisów społecznościowych od Mety
Sytuacja rozwijała się dynamicznie, a liczba oficjalnych zgłoszeń awarii w popularnym serwisie Downdetector.pl rosła z każdą kolejną minutą.
W przypadku Facebooka sytuacja eskalowała w zaledwie kilkanaście minut. O godzinie 15:20 w serwisie Downdetector widniały zaledwie 2 usterki, jednak już kwadrans później, o 15:35, zanotowano tam ponad 13 tysięcy zgłoszeń. Internauci najczęściej borykali się z problemami dotyczącymi logowania do serwisu – ten błąd wskazywało 51 proc. użytkowników. Ponadto 27 proc. zgłoszeń obejmowało nieprawidłowe działanie samej aplikacji, a 13 proc. dotyczyło trudności z uzyskaniem połączenia z serwerem. Użytkownikom wyświetlało się jedynie logo serwisu z dopiskiem "coś poszło nie tak".
Podobna sytuacja dotyczyła samego Messengera, z którego automatycznie wylogowano internautów, a po ponownym wejściu w aplikację i próbie zalogowania pojawiał się komunikat o błędzie. Do godziny 16:00 zgłoszono 17 tysięcy takich problemów z Messengerem.
Zobacz także
Jaki jest zasięg awarii i do kiedy potrwa?
Z doniesień zagranicznych mediów oraz samych internautów wynika, że obecna awaria nie dotyczy tylko Polski, ale ma zasięg globalny. Mimo ogromnej skali problemu i rosnącej liczby zgłoszeń, firma Meta nie podała jeszcze oficjalnego powodu usterki. Na ten moment nie wiadomo więc, co dokładnie odpowiada za nagły paraliż serwisów.
Co ciekawe, nieco wcześniej w sieci pojawiły się informacje o usterkach w systemach Cloudflare – giganta, który odpowiada między innymi za obsługę serwerów DNS czy płynne dostarczanie treści w internecie. Trzeba jednak zaznaczyć, że te dwie awarie najprawdopodobniej nie mają ze sobą nic wspólnego. Koncern Meta nie korzysta z usług tego zewnętrznego dostawcy, ponieważ opiera się na własnej, niezależnej infrastrukturze.
Na ten moment trudno jednoznacznie określić, do kiedy potrwają utrudnienia. Pojawiają się jednak pierwsze pozytywne sygnały – tuż po godzinie 16:00 użytkownicy zaczęli zgłaszać, że Facebook i Instagram powoli wracają do normy i u niektórych znowu działają. Sytuacja nie jest jeszcze w pełni opanowana, ponieważ inne usługi Mety, takie jak chociażby Messenger, wciąż sprawiają problemy i pozostają niedostępne.






