Soja w walce z rakiem

Nicetoenv
Naukowcy ogłosili przełom w leczeniu raka jelita grubego. W badaniu zaprezentowanym podczas dorocznego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem w Waszyngtonie udowodnili oni, że związki zawarte w soi mogą prowadzić do zahamowania namnażania komórek nowotworowych u osób cierpiących z powodu wspomnianego nowotworu. Nie jest to jednak jedyny aspekt prozdrowotnego działania soi.


Soja w leczeniu raka jelita grubego
Dobroczynne działanie soi dietetycy i lekarze głoszą nie od dziś. Jest ona bogatym źródłem białka, węglowodanów i tłuszczów – w szczególności nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dostarcza organizmowi witamin z grupy B, fosforu, potasu, wapnia, żelaza i magnezu. Spożywanie soi wpływa pozytywnie na poziom złego cholesterolu. Dodatkowo, zawarte w niej związki przeciwutleniające i fitoestrogeny znacznie obniżają ryzyko rozwinięcia miażdżycy oraz chorób serca. Soja przynosi wiele korzyści kobietom w okresie okołomenopauzalnym, łagodząc objawy przekwitania takie jak uderzenia gorąca, nerwowość czy nadmierna potliwość. Produkty sojowe wpływają nie tylko na samopoczucie, ale pozwalają także ograniczyć prawdopodobieństwo zachorowania na osteoporozę oraz wiele rodzajów nowotworów.


Rozwój raka jelita grubego w dużej mierze kierowany jest przez szlak sygnalizacyjny Wnt – szereg białek komórki warunkujących jej wzrost. Nadmierna aktywność szlaku sygnalizacyjnego Wnt występuje w ponad 85% przypadków nowotworu jelita grubego i odbytu. W poprzednich badaniach udowodniono, iż genisteina (składnik soi) jest w stanie sterować sygnalizacją Wnt poprzez mechanizmy epigenetyczne. Jak podkreśla dr Randall Holcombe, genisteina jest produktem naturalnym o niskiej toksyczności i wywołującym niewiele efektów ubocznych. Badanie ukazuje, że może przynieść wiele korzyści w leczeniu raka jelita grubego.


Eksperymenty prowadzone przez zespół badawczy pod przewodnictwem dr. Randalla Holcombe’a oraz dr Sofyi Pintovej ze Szkoły Medycznej Mount Sinai doprowadziły do wyleczenia nowotworu jelita grubego za pomocą genisteiny. Okazało się, że hamuje ona wzrost komórek oraz hiperaktywność sygnalizacji Wnt. Odkrycie nie ma jednak zastosowania do innych rodzajów nowotworu, takich jak rak szyjki macicy lub piersi, ponieważ jej działanie zbliżone do estrogenu zwiększa ryzyko rozwinięcia się zmiany. Jeszcze w tym roku badacze zamierzają rozpocząć testy kliniczne dla pacjentów z przerzutowym rakiem jelita grubego przy wykorzystaniu genisteiny w połączeniu z chemioterapią.


Soja w leczeniu raka prostaty i płuc
Jak się okazuje, soja, a raczej leki z niej sporządzone, mogą także przysłużyć się mężczyznom cierpiącym z powodu raka prostaty. Z badań przeprowadzonych przez zespół badawczy z Uniwersytetu Northwestern wynika, że blokują one przerzuty i rozprzestrzenianie się komórek rakowych. Badaniu poddano grupę 38 mężczyzn, dotkniętych nowotworem prostaty. Przez cały miesiąc poprzedzający operację zażywali oni genisteinę w formie tabletek. Naukowcy zauważyli, że nastąpiło zwiększenie produkcji genów hamujących rozprzestrzenianie się komórek rakowych oraz zmniejszenie produkcji genów ułatwiających inwazję.

Lecznicze działanie soi zostało docenione także przez badaczy ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanowego Wayne oraz Instytutu Chorób Nowotworowych Karmanos. Dowiedli oni, że w przypadku terapii radiologicznej stosowanej u chorych na raka płuc preparat sojowy uskutecznia niszczenie komórek nowotworowych. Zastosowany preparat złożony był z trzech rodzajów izoflawonów sojowych – glicyteiny, genisteiny i daidzeiny.

Naukowcy podkreślają, że zawarte w soi izoflawony sojowe są składnikami naturalnymi. Ich właściwości sprawiają, że komórki nowotworowe stają się bardziej podatne na działanie promieniowania jonizującego. Związki te powodują zahamowanie mechanizmów naprawczych DNA, działających na komórki rakowe uszkodzone w wyniku zabiegu radiacji. Podczas gdy izoflawony sojowe oddziałują destrukcyjnie na komórki nowotworowe, na tkanki zdrowe wpływają wręcz odwrotnie – chronią je przed uszkodzeniami.