Kryzys zaufania do lekarzy? Gorzej niż Polacy medyków oceniają w Europie tylko Rosjanie

Lekarzom ufamy coraz mniej - tak wynika z sondażu
Lekarzom ufamy coraz mniej - tak wynika z sondażu Fot. Shutterstock
Z corocznych badań przeprowadzanych przez European Trusted Brands dla Reader's Digest, wynika, że największym zaufaniem cieszą się zawody ratujące zdrowie i życie. Wysoko klasyfikowane są między innymi zawody medyczne, jednak nie wszystkie cieszą się taką samą popularnością w Polsce, co w Europie. Zaskakująco niską pozycję w Polsce mają ...lekarze.


Niezaprzeczalnym liderem od wielu lat jest zawód strażaka. Ufa mu 94% Polaków i 92 % Europejczyków. Na drugim miejscu we wszystkich krajach objętych badaniem znaleźli się piloci samolotów cywilnych. Ponieważ coraz więcej ludzi może pozwolić sobie na loty, które stały się ogólnodostępne, chcemy mocno wierzyć w to, że ludzie, którzy siedzą za sterami samolotów są do tego odpowiednio przygotowani. Od lat niezmiennie nisko w rankingu są politycy. W Polsce ufa im tylko 4% badanych, to i tak o 2% więcej niż w Europie.

Najbardziej zaskakujące wydają się być wyniki dotyczące zawodów medycznych. Przeciętny Europejczyk ufa przede wszystkim pielęgniarkom (82%) i farmaceutom (80%). Nieco gorzej, ale również wysoko wypadają w badaniu lekarze (76%). Inaczej jest Polsce. Podobnie dobrze oceniamy pracę pielęgniarek i farmaceutów (odpowiednio 76% i 78%). Za to z roku na rok tracimy zaufanie do lekarzy, którzy przecież, jak żaden inny zawód zajmuję się ratowaniem naszego zdrowia i życia.

W 2011 r. w Polsce przedstawicielom tej profesji ufało 73% badanych, w 2012 r. - 64%, a w tym roku zaledwie 57%. W Europie lekarzom ufa średnio o 20% więcej ankietowanych niż w Polsce. Gorzej od nas medyków oceniają tylko Rosjanie (47%). Największym zaufaniem lekarze cieszą się w Finlandii (89%), Holandii (87%) i Szwajcarii (86%). Czym spowodowane jest tak złe postrzeganie tego środowiska w Polsce?

W naszym kraju dużym problemem jest ogólna utrata zaufania społecznego, czego symptomem jest między innymi stosunek do środowiska lekarskiego. Obawiam się, że wszyscy po trochu przyłożyliśmy do tego rękę. Wieloletnia pauperyzacja stworzyła podatny grunt dla frustracji i patologii. Nie całe środowisko potrafiło się przed nimi obronić, często w imię fałszywie pojmowanej solidarności. Dominujący paternalizm ograniczał możliwość budowania zdrowych relacji. Media zazwyczaj nazbyt chętnie goniły za sensacją. W efekcie w opinii publicznej utrwalił się stereotyp gburowatego, zarozumiałego i pazernego lekarza, któremu zaufać trudno. Prawdy jest w nim tyle, co w każdym stereotypie. Dlatego trzeba robić wszystko, aby go przełamać.


Zaskakująco niskie, mniejsze niż w większości krajów europejskich w Polsce jest zaufanie do księży (duchownych). W Polsce to tylko 30% przy średniej europejskiej 38%. Nie ufamy również liderom związków zawodowych i piłkarzom.


Czy zatem powinni leczyć nas strażacy, a w piłkę grać piloci samolotów? Na pewno nie, ale wszystkie grupy do których zaufanie spada, albo od lat nie rośnie powinny zastanowić się, co zrobić, żeby poprawić swój nadszarpnięty wizerunek.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...