Bogaci częściej chorują, ale są skuteczniej leczeni

epSos.de
Pomimo że mieszkańcy bogatych państw są obarczeni najwyższym ryzykiem rozwinięcia chorób serca, rzadko zapadają na poważne schorzenia układu krążenia – tłumaczą naukowcy z McMaster University. Odkryli oni także, że chociaż osoby zamieszkujące kraje o niskim dochodzie nie są narażone na schorzenia serca w tak dużym stopniu, jak ich bogatsi sąsiedzi, częściej doświadczają problemów sercowo-naczyniowych, które prowadzić mogą do śmierci.


Choroby serca w bogatych i biednych krajach
Jak podkreśla dr Salim Yusuf, główny autor badania, wyniki okazały się dla badaczy zaskoczeniem. Uzyskano je na drodze 4-letniej analizy danych dotyczących 155 000 osób z 628 społeczności miejskich i wiejskich w 17 krajach, położonych na 4 kontynentach. Jak się okazało, ryzyko rozwinięcia chorób sercowo-naczyniowych było najniższe w krajach o niskich dochodach, umiarkowane w państwach średniozamożnych i najwyższe w najbogatszych krajach. Jednak liczba zachorowań na tak poważne schorzenia, jak zawał serca, udar mózgu czy niewydolność serca, odzwierciedlała odwrotną zależność – najwyższa jest w krajach najuboższych, umiarkowana w państwach o średniej zamożności i niska w krajach o wysokim dochodzie. Tymczasem odsetek osób hospitalizowanych z powodu mniej poważnych problemów układu krążenia najwyższy jest w państwach najbogatszych.


Wyniki dotyczące krajów zamożnych specjaliści tłumaczą wcześniejszą diagnostyką chorób, skuteczniejszym leczeniem szpitalnym oraz efektywniejszymi działaniami profilaktycznymi przed i po wystąpieniu problemu. Podczas gdy nadal konieczne jest ograniczenie czynników ryzyka chorób układu krwionośnego, niezbędne jest także położenie dodatkowego nacisku na wzmocnienie systemów opieki zdrowotnej. Jak podkreślają autorzy badania, trojakie wyniki dotyczące wskaźników umieralności w biedniejszych i bogatszych państwach wskazują na potrzebę zapewnienia dobrego dostępu do opieki zdrowotnej. Wyniki stanowią cenną wskazówką dla rządów i organizacji międzynarodowych, gdyż pokazują, w jaki sposób inwestycje w rozwój, dostępność i efektywność sektora ochrony zdrowia wpływają na liczbę zachorowań na schorzenia układu krążenia w różnych regionach świata.


Choroby cywilizacyjne problemem ludzi biednych
Aż do początku XX wieku choroba reumatyczna serca (RHD) występowała głównie w Europie i Stanach Zjednoczonych. Obecnie w krajach zamożnych spotykana jest sporadycznie, tymczasem stanowi problem uboższej ludności zamieszkującej różne części świata. Z drugiej strony, schorzenia, takie jak choroba wieńcowa serca i udar mózgu, znane są jako choroby cywilizacyjne, co sugerować może, że dotyczą jedynie społeczeństw zamożnych. Rzeczywiście, tak wygląda sytuacja w początkowej fazie rozwoju problemu. Jednak z czasem najbardziej narażeni na nie stają się biedni. Do połowy XX wieku choroby cywilizacyjne dotykały głównie mieszkańców Zachodu, których stać było na nowoczesny wówczas i dość kosztowny styl życia, obejmujący palenie papierosów, spożywanie pokarmów bogatych w tłuszcz i korzystanie z transportu zautomatyzowanego. Wraz z rozpowszechnieniem podobnych czynników ryzyka chorób wieńcowych problem zaczął dotykać także mniej zamożnych sfer społecznych.


W międzyczasie, osoby o wysokich dochodach i wyższym wykształceniu uzyskały dostęp do wiedzy na temat czynników wpływających na rozwój choroby niedokrwiennej serca i zmieniły styl życia. Przez 4 ostatnie dekady reprezentanci społeczności o wyższym statusie socjalno-ekonomicznym rzadziej zapadali na choroby serca niż ludzie o niższych zarobkach. Podczas gdy lepiej wykształceni i bogatsi biali Amerykanie obecnie palą mniej, odżywiają się zdrowiej i regularnie uprawiają sport, społecznie nierówni im Afroamerykanie coraz częściej doświadczają chorób układu krążenia.

Ludzie bogaci mogą pozwolić sobie na włączenie do diety owoców i warzyw, które, jak dowodzą lekarze i dietetycy, chronią przed chorobą wieńcową. Z drugiej strony, dla osób biedniejszych stosowanie się do zasad racjonalnego żywienia może się okazać znacznie trudniejsze. Przeprowadzony niedawno wśród Amerykanów eksperyment ukazał, że chociaż ludzie zamożni częściej skarżą się na problemy z sercem, z badań lekarskich wynika, że częściej dotykają one ludności biedniejszej. Poza tym społeczności uboższe posiadają znaczne braki w wiedzy na temat zdrowego stylu życia i słabszy dostęp do opieki medycznej, która często jest dla nich zbyt kosztowna. Diagnozę często uzyskują, gdy choroba jest już zaawansowana, przez co, częściej niż osoby zamożne, umierają pomimo hospitalizacji.

Szczegóły na temat chorób serca i ich leczenia znajdziesz na Kardiolo.pl.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Staram się z moimi kolegami". Czyli po czym widać, że Duda już prowadzi kampanię prezydencką
Jaguar 0 0Ludzie nie zdają sobie sprawy, że Jaguara można mieć za naprawdę sensowne pieniądze
INNPoland 0 0Dom J.R.R. Tolkiena na sprzedaż. To w nim „narodził się” Bilbo Baggins i Drużyna Pierścienia
DADHERO.PL 0 0Seks byłby dużo fajniejszy, gdyby faceci o tym pamiętali. 10 rzeczy, które obniżają kobietom libido
0 0Cyfrowi kryminaliści spuszczają nam spory łomot. "Ale mamy coś, czego nie mają oni"

MAMADU

0 0Rodzicielska wpadka prezesa PSL? Panie Władysławie, czas posłuchać internautów!
0 0Jakie wesele – takie małżeństwo? Od tej rzeczy zależy, jak długo będziecie razem

POLECAMY

KINO 0 0Widziałem ostatni film Piotra Woźniak-Staraka. Aż trudno uwierzyć, że to polska produkcja
0 0"Daleko mi do ideału, ale lubię pomagać ludziom". Rinke Rooyens o nowym programie i ojcostwie
SPOŁECZEŃSTWO 0 0"Cierpią w samotności". Codziennie 12 polskich mężczyzn popełnia samobójstwo
0 0"Syn chce być na zaprzysiężeniu, a ma zakaz wstępu". Jest decyzja Sejmu ws. Hartwicha
0 0"Prosili: zróbcie coś dla moich dzieci". Ta partia czekała 15 lat, żeby dostać się do Sejmu
0 0Ambasada w Szwecji Nobla dla Tokarczuk prawie nie dostrzegła. Spec od żużla zajmuje się tam kulturą