Oszukiwanie sposobem na poprawę samopoczucia?

Yuri Samoilov Photo
Lubimy, gdy upiecze nam się małe kłamstwo lub inny występek – dowodzą naukowcy. Nie jest to zjawisko nowe dla psychologów, którzy od dawna wiedzieli, że uniknięcie konsekwencji nieuczciwych działań przyprawia winnego o charakterystyczny dreszczyk emocji. Jednak w większości przypadków podobne reakcje specjaliści obserwowali u psychopatów i innych osób, które uwielbiają poczucie władzy, jakie uzyskują nad innymi wskutek stosowania tak niechlubnych praktyk. W świetle najnowszego badania okazuje się jednak, że wspomniane podekscytowanie towarzyszące oszustwom nie jest obce także osobom zrównoważonym emocjonalnie. Zdaniem badaczy, chociaż wydaje nam się, że po dokonaniu czynu nieuczciwego lub nieetycznego powinniśmy odczuwać wyrzuty sumienia, tak naprawdę doświadczamy poprawy nastroju.


Uczucia towarzyszące oszustwom
Gdy uda nam się uniknąć negatywnych konsekwencji nieuczciwych działań, czujemy się bardziej inteligentni – podkreśla główna autorka badania, Nicole Ruedy z Uniwersytetu Waszyngtona. Jak dodaje specjalistka, poczucie, że wypracowaliśmy metodę skutecznego oszustwa, daje nam poczucie spełnienia. Najnowsze odkrycie jest sprzeczne z wcześniejszymi doniesieniami, głoszącymi, że niechlubne czyny lub intencjonalne działanie na niekorzyść innej osoby wywołują u sprawcy poczucie winy i niskie poczucie własnej wartości. Zdaniem Davida Callahana, autora książki opowiadającej o naturze kłamców obecnych w różnych sferach społeczeństwa amerykańskiego – „Cheating Culture: Why More Americans Are Doing Wrong to Get Ahead”, wyniki badania są zaskakujące. Z przeprowadzonych przez niego rozmów wynikało bowiem, że oszuści często doświadczają konfliktów wewnętrznych i spadku nastroju.


Skąd tak zasadnicze różnice? Ruedy wraz ze współpracownikami skupiła się na bezpośrednich skutkach kłamstw, co nie wyklucza, że towarzyszące im podekscytowanie było zjawiskiem krótkotrwałym, które wraz z czasem zastępowane jest przez poczucie winy. Z drugiej strony, uciekanie się do oszustw celem osiągnięcia własnych korzyści jest zachowaniem niedopuszczalnym społecznie, dlatego wiele osób może ukrywać podobne uczucia. Tuż po kłamstwie często następuje poprawa samopoczucia – tłumaczy Ruedy – jednak nieznany jest stan emocjonalny oszusta po upływie dłuższego czasu od nieuczciwego zagrania.


W czasie badania, które miało formę gier słownych i łamigłówek, specjaliści zachęcili uczestników do oszukiwania, w wielu przypadkach oferując nagrody pieniężne za negatywne działania. Duża część badanych „połknęła haczyk” – niemalże połowa z nich w czasie testów uciekła się do nieuczciwych zachowań. Wszystkie osoby grające nieczysto z wyjątkiem jednej stwierdziły, że poczuły się lepiej. Jak sugeruje Callahan, jest to krótkotrwała euforia spowodowana uzyskaniem pozytywnych skutków przy braku wkładu własnego. Co ciekawe, nawet jeżeli dany uczestnik sam nie dopuścił się oszustwa, jednak został losowo przydzielony do partnera, który poprzez nieczyste zagranie pomógł im obojgu, także odczuwał ekscytację.


Dlaczego oszukiwanie cieszy?
Specjaliści tłumaczą to zjawisko specyfiką czasów, w których żyjemy. Pokusa stosowania wszelkiego rodzaju oszustw mających na celu odniesienie korzyści akademickich, finansowych lub zawodowych jest większa niż jeszcze kilka lat temu – mówi Callahan. Powiększające się nierówności społeczne sprawiły, że korzystamy z każdej, często nieetycznej, możliwości polepszenia własnej sytuacji, nawet kosztem innych osób. Dużą rolę w rozpowszechnieniu tego zjawiska odgrywają stosunkowo niegroźne konsekwencje nieuczciwych zagrań – tłumaczy pisarz.

Jednak badanie Ruedy sugeruje inne wytłumaczenie. Jej zdaniem dobre samopoczucie wywołane nieuczciwym zachowaniem, a także poprawa nastroju wynikająca ze współpracy z oszustem, mogą skłonić daną osobę do kolejnych nieetycznych działań, napędzając swoistą machinę nieuczciwości. Należy jednak pamiętać, że w zaaranżowanej przez badaczy sytuacji nikt nie poniósł rzeczywistej szkody wynikającej z nieczystej gry, co mogło przyczynić się do dobrego samopoczucia oszustów. Na szczęście, zdaniem specjalistów, zrozumienie, że poprzez nieetyczne działanie możemy wyrządzić krzywdę innym osobom, stanowi częsty powód, dla którego powstrzymujemy się od niemoralnych zachowań.