Badanie krwi wykryje raka jajnika?

madprime
Wcześnie wykryty rak jajnika jest chorobą uleczalną, jednak w 70% przypadków diagnoza stawiana jest za późno. Obiecujące badanie krwi może odmienić tę sytuację, stając się nieinwazyjnym narzędziem pozwalającym na stwierdzenie zachorowania we wczesnym etapie rozwoju nowotworu.


Białko pomocne w diagnostyce nowotworu
Każdego roku raka jajnika diagnozuje się u ok. 20 000 kobiet, spośród których ok. 14 000 umiera. Podczas gdy 90% kobiet, u których problem wykryto wcześnie, przeżyje kolejnych 5 lat, wciąż nie opracowano skutecznego narzędzia pozwalającego na stwierdzenie nieprawidłowych narośli na jajnikach, skutkujących opóźnieniem diagnozy, gdy nowotwór rozprzestrzenia się na inne tkanki, wskutek czego szansa na przeżycie spada do ok. 30%.


Dlatego też naukowcy są podekscytowani najnowszym odkryciem, które ogłoszono na łamach magazynu „Cancer”, udowadniającym, że dzięki badaniu krwi możliwe jest wykrycie wczesnych symptomów raka jajnika. Naukowcy z University of Texas MD Anderson Cancer Center w Houston przez 11 lat analizowani zmiany poziomu białka CA125 we krwi 4000 kobiet w wieku postmenopauzalnym (50-74 lat), w których rodzinie stwierdzono występowanie raka jajnika. Związek ten znany jest jako biomarker dla nowotworów i chociaż stosowany był już do wykrywania raka jajnika, uzyskiwane dotychczas wyniki nie były wiarygodne, gdyż wynikały jedynie z pojedynczego badania krwi. W najnowszym eksperymencie badacze powtórzyli test i porównali odczyty. Tym razem zmieniający się poziom CA125 powiedział im więcej o ryzyku rozwinięcia nowotworu przez poszczególne kobiety.


Prosty test krwi o wysokiej skuteczności
Na początku eksperymentu wszystkie uczestniczki poddano badaniu CA125, a następnie w oparciu o ich wiek i uzyskane wyniki podzielono kobiety na 3 grupy – niskiego, umiarkowanego i wysokiego ryzyka. Badane zakwalifikowane do pierwszej z grup co roku powtarzały badanie krwi, podczas gdy uczestniczki z drugiej grupy poddano kolejnemu testowi CA125 3 miesiące później. Kobiety obarczone najwyższym ryzykiem zachorowania przeszły USG dopochwowe i zostały skierowane do onkologa.


Przez 11 lat podobna strategia wykazała 40% skuteczność w zakresie wykrywania raka jajnika i wczesnej diagnostyki jego symptomów. Jeszcze bardziej obiecująca okazała się wynosząca 99,9% swoistość testu, oznaczająca, że ryzyko uzyskania nieprawidłowych wyników było niezwykle niskie.

W czasie trwania badania 83% kobiet pozostawało w grupie niskiego ryzyka. Ok. 14% uczestniczek co najmniej raz trafiło do grupy o umiarkowanym ryzyku zachorowania, co skutkowało koniecznością powtórzenia badania po 3 miesiącach. 3% kobiet obarczonych było wysokim ryzykiem i przeszło badanie USG. 10 ze 117 kobiet skierowanych na badanie wykazało martwiące wyniki, które skutkowały zabiegami chirurgicznymi. U 7 badanych stwierdzono raka, podczas gdy 3 posiadały guz łagodny. U 4 pacjentek wykryto wczesny nowotwór. Każda z nich została poddana odpowiedniej terapii i nadal żyje.

Kiedy badanie ujrzy światło dzienne?
Chociaż wyniki są ogromnie obiecujące, badanie nie jest jeszcze gotowe do zastosowania w ośrodkach medycznych. Naukowcy wciąż czekają na wyniki podobnego eksperymentu, prowadzonego przez specjalistów z Wielkiej Brytanii, w którym ten sam algorytm wykorzystano do zbadania 200 000 kobiet. Jeżeli i w tym przypadku wyniki okażą się pozytywne, możliwe będzie podjęcie dalszych kroków – mówi autorka badania dr Karen Lu z University of Texas MD Anderson Cancer Center. Wstępne doniesienia brytyjskich badaczy, które ogłoszono w 2009 roku, są obiecujące, dlatego środowisko medyczne z niecierpliwością oczekuje zakończenia badań, planowanego na 2015 rok.

W odróżnieniu od raka piersi, szyjki macicy czy jelita grubego, jak dotąd raka jajnika nie można było w wiarygodny sposób zdiagnozować przy pomocy badania przesiewowego. Naukowcy wielokrotnie próbowali rozwiązać ten problem, jednak żaden test nie był wystarczająco dokładny, aby znaleźć powszechne zastosowanie w onkologii. Większość z nich produkowała dużą liczbę wyników fałszywie dodatnich, co skutkowało koniecznością przeprowadzania inwazyjnych zabiegów celem wykluczenia nowotworu. Jako że rak jajnika jest problemem stosunkowo rzadkim – diagnozę uzyskuje ok. 1 na 2500 Amerykanek w wieku postmenopauzalnym – każdy test o niskiej swoistości spowodowałby więcej szkód niż pożytku.

Zrozumienie tego, w jaki sposób zmiana poziomu CA125 odzwierciedla ryzyko zachorowania na raka, jest odkryciem przełomowym i umożliwia wykrycie nowotworu na etapie, w którym wszelkie interwencje, obejmujące operacje, radioterapie, chemioterapie czy lekoterapie, są skuteczniejsze. Więcej o terapii raka jajnika przeczytasz na abcZdrowie.pl.