Wakacyjny raj Polaków to prawdziwe piekło dla kobiet. "Kobietom potrzeba rewolucji nie tylko przeciw dyktatorom"

Egipt stał się prawdziwym piekłem dla [url=http://shutr.bz/19hGv7o]kobiet[/url].
Egipt stał się prawdziwym piekłem dla kobiet. Fot. Shutterstock.com
Gwałty, molestowanie seksualne i przemoc w każdym wymiarze - to codzienność kobiet w miejscu, które wciąż wielu Polaków uważa za prawdziwy raj. Wakacyjnym rajem wciąż jest bowiem dla nas Egipt. Nieco inne zdanie na temat uroków Egiptu ma tymczasem Thomson Reuters Foundation. Ostatni raport tej renomowanej organizacji nie pozostawia wątpliwości, iż Egipt jest dziś najgorszym krajem do życia dla kobiet. Przynajmniej w kręgu cywilizacji islamskiej.


Sytuacja kobiet w Egipcie pogorszyła się diametralnie po przejściu przez Kraj Faraonów tzw. Arabskiej Wiosny. Gdy w Kairze do władzy dotarli islamiści, a na ulicach największych miast (także tych będących kurortami) zapanował rewolucyjny nastrój, cieszyć mogli się przede wszystkim Egipcjanie. Dla Egipcjanek obalenie reżimu Hosniego Mubaraka oznaczało bowiem tylko wystawienie na większe ryzyko handlu ludźmi. Prawodawstwo o wiele bardziej niż na przeciwdziałaniu mu skupia się dziś tymczasem na ograniczaniu praw kobiet.

Egipska hipokryzja turystów

Po wybuchu zamieszek w Egipcie, w których zginęło kilkaset osób, wielu Polaków zaczęło zadawać sobie pytanie: czy należy jeździć do tego kraju na wypoczynek, kiedy na ulicach Kairu giną ludzie? Zadając to pytanie zapominamy, że do Egiptu jeździliśmy bez wyrzutów sumienia, kiedy Mubarak torturował w więzieniach niewinnych ludzi i kiedy ich zabijał. Jeździliśmy i jeździmy bez refleksji do Izraela, gdzie co tydzień w różnych incydentach giną Palestyńczycy. CZYTAJ WIĘCEJ


Do tego sytuacja ekonomiczna egipskich rodzin również nie poprawiła się po obaleniu Mubaraka. Nic więc dziwnego, że w badaniu Thomson Reuters Foundation Egipcjanki opowiadały o swoim kraju tak, iż zyskał on miano najgorszego do życia spośród dwudziestu dwóch branych pod uwagę państw muzułmańskich.

- Ten nieszczęsny wynik badań pokazuje, że my kobiety potrzebujemy podwójnej rewolucji. Pierwszej przeciwko różnym dyktatorom, którzy rujnują nasze kraje. No i tej drugiej przeciw toksycznej mieszance kultury i religii, która rujnuje nasze życie jako kobiet - komentuje raport TRF ceniona egipska publicystka Mona Eltahawy.



Źródło: HuffingtonPost.com
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...