Tylko dożywotnie pozbawienie wolności lub kara śmierci.
Tylko dożywotnie pozbawienie wolności lub kara śmierci. Fot. YouTube.com/WiadomościPL Refresh

Po tragicznych wydarzeniach z Kamienia Pomorskiego wielu Polaków otrząsnęło się ze świątecznego nastroju i wzywa do zaostrzenia kar dla pijanych kierowców. Najlepiej bezwzględnego dożywocia, albo i kary śmierci. Nie brakuje tych, którzy pijanego sprawcę wypadku najchętniej wieszaliby na pierwszym drzewie.

REKLAMA

Tragiczny wypadek, do którego doszło w Kamieniu Pomorskim bulwersuje w Nowy Rok cały kraj. Kolejny raz pijany kierowca stał się bowiem sprawcą śmierci niewinnych ludzi. W pomorskim miasteczku zginęło sześć osób, a dwoje dzieci walczy o życie w szpitalu. Oburzenie komentujących te smutne wydarzenia wzmaga fakt, że 26-latek miał już wcześniej problemy z prawem związane z jazdą autem pod wpływem alkoholu. Wielu bulwersuje też fakt, że to kolejny śmiertelny wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę, któremu towarzyszył trzeźwy pasażer.

Z najnowszych ustaleń policji wynika zresztą, że kłótnia z kobietą, która siedziała na fotelu pasażera mogła być główną przyczyną, przez którą mężczyzna wjechał w grupę przechodniów. Miał to zrobić z premedytacją. Jak więc widać, dla ostatecznej kwalifikacji czynu znaczenie może mieć ostatecznie wiele wątków. Większość z nas wydała jednak już wyrok na pijanym kierowcy i wyegzekwować go chciałaby w sposób znacznie bardziej dotkliwy niż przewiduje to kodeks karny.

Wielu Polaków dziwi fakt, że prawo za spowodowanie tak tragicznego wypadku może spędzić w zakładzie karnym "jedynie" 15 lat. Niewielu chciałoby bowiem dać mu szanse na resocjalizację. "Tylko kara śmierci, żadnego więzienia" - komentował jeden z widzów na antenie TVP Info. Podobnych głosów nie brakuje także w sieci. Na Twitterze dotkliwszych kar dla pijanych sprawców wypadków drogowych najgłośniej domaga się dziennikarka Polsat News Agnieszka Gozdyra.

Dziennikarka podkreśla też konieczność wprowadzenia do prawa norm dotyczących odpowiedzialności także pasażerów, którzy nie zatrzymują pijanego człowieka siadającego za kierownicę.

W emocjonalnym projekcie nowelizacji kodeksu karnego gorąco wspiera ją także rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvin Gajadur.

Brak litości jako sposób na rozwiązanie problemu pijanych kierowców w Polsce sugeruje też bloger Azrael.

Czy zaostrzenie kar na pewno odstraszy tych, którzy pod wpływem alkoholu postanawiają prowadzić auto? Kryminolodzy od lat mają na ten temat zupełnie inne zadnie. Eksperci i w tym przypadku podkreślają bowiem, że tego typu zjawisk nie eliminuje się zaostrzając tylko sankcje. O wiele ważniejsze jest sięganie korzystanie z istniejących przepisów. Zapewnienie nieuchronności kary i orzekanie maksymalnych, a nie minimalnych wyroków. Praktyka orzecznictwa w przypadkach tragedii na drogach daleka jest tymczasem w Polsce od tej zasady.

Przypominał dziś o tym dziennikarz "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński.

Inni przypominali, że ciągłe nawoływanie do bezlitosnych kar dla sprawców tragedii na drogach może przybierać formę groteski i staje się powoli nieco męczące...

A jakie jest wasze zdanie na temat tego, co wydarzyło się w Kamieniu Pomorskim? Sądzicie, że sprawca tej tragedii zostanie sprawiedliwie ukarany?