
Odwołanie Lecha Witeckiego wpisuje się w długi ciąg dymisji wysokich rangą urzędników najważniejszych instytucji w państwie. To kolejny urzędnik, który po latach stracił stanowisko, choć aktualnie nie ma związanej z nim żadnej medialnej afery. Do wyborów zostały dwa lata, więc to ostatnia chwila, by poumieszczać na stanowiskach swoich ludzi – tych, którym się coś obiecało lub tym, których chce się zmarginalizować.
Lech Witecki – szef GDDKiA
W przypadku odwołanego szefa GDDKiA ten drugi powód raczej nie ma zastosowania. Co spowodowało, że Witecki pełniący obowiązki dyrektora od maja 2008 roku stracił stanowisko właśnie teraz? Oczywiście można to połączyć z podporządkowaniem infrastruktury Elżbiecie Bieńkowskiej, która już wcześniej zdążyła wymienić wszystkich wiceministrów odpowiedzialnych za transport.
Odwołany z GDDKiA Lech Witecki był przez prawie 6 lat p.o. A rząd Donalda Tuska jest prawie 7 lat PO i nikt go nie odwołuje.
— Stanisław Janecki (@St_Janecki) luty 13, 2014
odwołano p.o.szefa GDDKiA L.Witeckiego-better late than never-sektor drogowy chce to uczcić-przenosząc święto DZIEŃ DROGOWCA na 13 lutego!
— Jerzy Polaczek (@JerzyPolaczek) luty 13, 2014
szef @GDDKiA odwołany. Był do końca konsekwentny. Tylko pełnił obowiązki - nie udało mu się zdać egzaminu. Od 2008 roku! By żyło się lepiej!
— Robert Kwiatkowski (@KwiatkowskiRob) luty 13, 2014
Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel - prezes UOKiK
Ale stanowiska stracili też dobrze oceniani szefowie instytucji. Ostatni przykład to dymisja Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel, która przez 7 lat rządziła UOKiK-iem. Przez ten okras napsuła wiele krwi prezesom dużych spółek, nie oszczędzając państwowych i zarobiła dla budżetu 190 mln zł.
Anna Streżyńska – prezes UKE
Podczas drugiej kadencji Donalda Tuska funkcję straciła też szefowa drugiego wielkiego regulatora – Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Nazywana "żelazną damą" Anna Streżyńska była powszechnie komplementowana za działania na rzecz osłabienia oligopolu na rynku telefonii komórkowej.
Michał Marzec – dyrektor "Portów Lotniczych"
Mało wiadomo o powodach odwołania Michała Marca, szefa zarządzającego Okęciem Przedsiębiorstwem Państwowym "Porty Lotnicze". Okęcie się rozwija, ogromne opóźnienia w budowie nowego terminala to już przeszłość, a po lotnisku w Zielonej Górze (nim także zarządzał Marzec) nikt nie spodziewał się dobrych wyników.
Najpierw szef PPL, dziś GDDiK. Bieńkowska pozwala reinterpretować powiedzenie o kobiecie która jest zmienna. Jest. Bo wielu zmienia.
— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) luty 13, 2014
Jedynym logicznym powodem dymisji mógł być sprzeciw wobec utworzenia Polskiego Holdingu Lotniczego, który poprawiłby sytuację LOT-u.
Piotr Woźniak – Główny Geolog Kraju
Jego dymisja była równie niespodziewana jak nominacja – wszak był ministrem gospodarki w rządach Prawa i Sprawiedliwości. Woźniak miał zająć się sprawą gazu łupkowego i przygotowaniem regulacji, które wreszcie dadzą inwestorom podstawy prawne do działania. Woźniaka (człowieka z zewnątrz) zastąpił Sławomir Brodziński – wcześniej szef Służby Cywilnej i były pracownik Głównego Urzędu Statystycznego
Krzysztof Kilian – PGE
Rezultatem ostrego konfliktu o przyszłość polskiej energetyki było odwołanie Krzysztofa Kiliana, politycznego przyjaciela Donalda Tuska jeszcze z czasów Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Premier nalegał, by PGE wyłożyła pieniądze na rozbudowę Elektrowni Opole, chociaż wszystkie ekspertyzy pokazywały, że inwestycja będzie nierentowna. Nowy prezes w przeciwieństwie do Kiliana, takich oporów nie miał.
