
Relatywny spokój na Ukrainie wydaje się jednym z największych sukcesów dyplomatycznych III RP na arenie międzynarodowej. Jego ojcem na całym świecie wskazywany jest minister Radosław Sikorski, ale nie on jeden działał na Ukrainie. Kawałek tego tortu dla siebie chce zgarnąć także europoseł Jacek Kurski z Solidarnej Polski, który daje wyborcom do zrozumienia, że kiedy szef MSZ grzmiał na salonach, on stał na barykadach Majdanu.
Zwycięzca w kategorii: "Wybory do Parlamentu Europejskiego".
Podkategoria: "Ciemny lud wszystko kupi" pic.twitter.com/wVAFLWQs7E
— Eryk Mistewicz (@ErykMistewicz) luty 24, 2014
Powyższy uszczypliwy komentarz popularnego speca od marketingu politycznego Eryka Mistewicza był tylko początkiem fali kpin z polityka próbującego ugrać coś dla siebie na wydarzeniach na Ukrainie. "To fake prawda?" - pytał z niedowierzaniem Samuel Pereira z "Gazety Polskiej Codziennie" po publikacji fotografii na Twitterze.
Barykady wciąż stoją a wejście tłumów na Majdan kontrolowane; powaga, wzniosłość, żałoba i duża dyscyplina. pic.twitter.com/aQRv0qBh4j
— Jacek Kurski PL (@KurskiPL) luty 24, 2014
