Męska przypadłość, która stała się damską

David Boyle in DC
Zespół chronicznego zmęczenia przez długi czas uważany był za wyłącznie męskie schorzenie, spowodowane presją społeczną. Jednak dzisiaj z jego powodu cierpią przede wszystkim kobiety i przyjmuje się, że same winne są swoim dolegliwościom.


Zespół chronicznego zmęczenia a neurastenia
Ludzie od zawsze doświadczają braku energii i długotrwałego, fizycznego zmęczenia. Jednak od niedawna objawy te określane są mianem zespołu chronicznego zmęczenia. Powszechnie przyjmuje się, że dolegliwość posiada podłoże psychologiczne i dotyka perfekcjonistki, które nie potrafią sprostać swoim własnym, irracjonalnie wysokim wymaganiom.


Jednak nie było tak zawsze. Jeszcze 100 lat temu zespół chronicznego zmęczenia był problemem mężczyzn z wyższych sfer. Neurastenia, jak nazywano wówczas ten stan, była fizyczną konsekwencją wysokiego statusu społecznego.

Od tamtej pory znacznie zmieniło się medyczne rozumienie stanu przewlekłego zmęczenia. Kiedyś dotykać on miał w szczególności mężczyzn, dziś – przede wszystkim kobiety. Diagnoza neurastenii, kojarzonej z mężczyznami, zmieniła się w diagnozę zespołu chronicznego zmęczenia, powiązanego z kobietami – tłumaczy Olaug S. Lian, socjolog i profesor z Arctic University w Norwegii.


Jak chorobę postrzegano kiedyś?
Lian wraz z Hilde Bondevik z Uniwersytetu w Oslo poddali analizie to, w jaki sposób postrzeganie kobiet, ciała, gender i kobiecości w tych dwóch okresach historycznych wpłynęło na rozumienie zespołu chronicznego zmęczenia. Długoterminowe zmęczenie niegdyś postrzegane było jako uzasadnione – jako skutek heroicznych wysiłków mężczyzn z wyższych klas. Dziś schorzenie niesie bardziej negatywne konotacje. Odzwierciedlać ma nieumiejętność kobiety radzenia sobie z własnym życiem – podaje Lian.


Uprzednio lekarze myśleli także, że zespół przewlekłego zmęczenia jest problemem neurologicznym, podczas gdy dziś kategoryzowany jest jako schorzenie psychologiczne. Co więcej, podczas gdy wcześniej za przyczynę choroby uważano społeczeństwo, dziś winowajcą jest sam poszkodowany.

Skąd wzięły się takie zmiany w percepcji choroby? Wraz z końcem pierwszej dekady XIX wieku neurastenia była najpopularniejszym wytłumaczeniem przewlekłego zmęczenia. Neurolodzy wierzyli, że jest to choroba fizyczna, wpływająca na całe ciało i powodująca intensywne, długotrwałe zmęczenie.

Chociaż schorzenie diagnozowano również wśród kobiet, mężczyzna był typowym pacjentem. Nie chodziło jednak o każdego mężczyznę, a o osobę cywilizowaną, wyrafinowaną i wykształconą – mówi neurolog George Beard. Ówcześni lekarze przekonani byli, że przyczynę przypadłości znaleźć można w szybko zmieniającym się społeczeństwie – urbanizacji, industrializacji i wkroczeniu kobiet na rynek pracy.

Historia schorzenia mówi także wiele o dawnym postrzeganiu różnic międzypłciowych. Kobiety mogły doświadczyć neurastenii w wyniku frustracji seksualnej, podczas gdy mężczyźni zapadali na nią wskutek nadmiernej aktywności seksualnej, w tym masturbacji.

Co o chorobie wiemy dziś?
Neurastenia straciła popularność wraz z początkiem XX wieku. Jednym z powodów było wyodrębnienie psychiatrii jako samodzielnej dziedziny medycyny. W okresie tym schorzenie z fizycznego zmieniło charakter na psychologiczny. Jako że kobiety uważane były za psychologicznie słabsze i bardziej podatne na choroby psychiczne, chroniczne zmęczenie stało się ich problemem – mówi Lian.

Dziś zespół chronicznego zmęczenia jest najczęstszą nazwą przypadłości, obejmującej długotrwałe uczucie silnego zmęczenia, którego nie można powiązać z żadną z poznanych dotąd chorób i które nie znika po odpoczynku. Schorzenie jest przewlekłe, nie może zostać wyleczone terapią medyczną i niemożliwe jest podanie jego dokładnych przyczyn.

Obecnie przyjmuje się, że zespół chronicznego zmęczenia wynika z niemożności poradzenia sobie ze stresem i perfekcjonizmem. Z tego powodu na schorzenie szczególnie narażone są kobiety. Debata dotycząca sposobów rozumienia i tłumaczenia choroby jest silnie spolaryzowana – część ekspertów przyjmuje, że wywołana jest infekcjami i szczepieniami, podczas gdy pozostali wierzą, że jest to przypadłość o podłożu psychologicznym. Przyczyną tak rozbieżnych opinii jest niewystarczająca wiedza na temat choroby – podsumowuje Lian.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Ten wywiad poruszył Brytyjczyków, ale nie wszystkim się spodobał
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Ola Petrus opowiada o miłości osób niskorosłych

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać

TRAGEDIA W WARSZAWIE

FELIETON 0 0Ilu ludzi ma jeszcze zginąć na pasach? Posłowie, przestańcie się bać kierowców!
POLECAMY 0 0Tak Kaczyński traci władzę. Po wyborach dostał dwa potężne ciosy