Marcin Meller ocenia, że Europa Zachodnia straciła umiejętność odnajdywania się w trudnych sytuacjach.
Marcin Meller ocenia, że Europa Zachodnia straciła umiejętność odnajdywania się w trudnych sytuacjach. Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta

Marcin Meller przedstawił ostrą diagnozę tego, co Zachód robi w sprawie Ukrainy. A raczej czego nie robi. Były korespondent wojenny ocenia, że zajęcie Krymu to wyrwanie świata zachodniego z mrzonki, że żyjemy w spokojnych czasach, w których najważniejszymi problemami jest gender, segregacja śmieci i dziura ozonowa. Tymczasem tuż przy naszej granicy działa przywódca, który może posunąć się do najostrzejszych działań.

REKLAMA
W latach 90. Marcin Meller był korespondentem wojennym i relacjonował konflikty w byłej Jugosławii, na Kaukazie czy w Afryce. Jak opisuje w „Newsweeku”, opowieści, którymi dzielił się ze znajomymi wywoływały w nich strach, ale i niedowierzanie – że w tych czasach sąsiedzi mogą się mordować. Nawet inwazja na Gruzję nie wyrwała nas z tego letargu, choć tam także nie brakowało Gruzinów, którzy czekali tylko aż będą mogli rządzić krajem razem z Rosjanami. Ukraina to szok.
Marcin Meller
dziennikarz

Ale, niestety, wygląda to tak, jakby do uczelnianego kółka dyskusyjnego studentów ekonomii wszedł kark, dał pierwszemu z brzegu w mordę, zabrał mu portfel, a do reszty rzucił: „No i co frajerzy? Niech się który ruszy, to też z liścia dostanie”. A studenteria zaczęła w tym momencie dyskutować, czy poskarżyć się dziekanowi, poprosić karka, by więcej nie bił, napisać list do gazety, czy może nie podawać karkowi ręki, (…). CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Newsweek"

Marcin Meller krytykuje też Adama Michnika i tych wszystkich, którzy przekonują, że tylko Putin jest zły, a Rosjanie są niewinni. Dziennikarz przypomina jak dużym poparciem społecznym cieszy się prezydent. Przytacza też słowa prezydent Litwy Dalii Grybauskaitėè, która oceniła, że to Europa, a nie Rosja, musi dzisiaj walczyć o zachowanie twarzy, bo ta druga po prostu już jej nie ma. I dzięki temu nie boi się na ostra posunięcia, na które zajmujący się tak drugorzędnymi sprawami Zachód nie potrafi zareagować.
Felieton Mellera wzbudził ostrą dyskusję w mediach społecznościowych.


Źródło: "Newsweek"