
Jeżeli rodzice niepełnosprawnych dzieci, którzy od kilku dni okupują Sejm liczyli, iż relacjonowane na żywo rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem pomogą zyskać im poparcie społeczne, bardzo możliwe, że w piątkowy wieczór stracili tę szansę. Prawie godzinny spotkanie skończyło się głównie na tym, że szef rządu wysłuchał jedynie wyrzutów pod adresem rządzących. - Poprosimy Rosję o pomoc - brzmiał jeden z argumentów protestujących.
Choć protestujący rodzice zapewniali premiera, iż ich akcja nie ma żadnego związku z polityką, jednym z głównych bohaterów spotkania z Donaldem Tuskiem był poseł Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski, który również nie szczędził populistycznych pytań o to, dlaczego rząd wydaje środki na armię, a nie zajmuje się wsparciem finansowym rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci. O dobre miejsce przed kamerami walczył także Jacek Kwiatkowski z Twojego Ruchu.
Na spotkaniu z premierem jest poseł Twojego Ruchu Jacek Kwiatkowski!
— Palikot Janusz (@Palikot_Janusz) marzec 21, 2014
Posłowi od Palikota źle było z tyłu, to przesiadł się koło premiera. Bo z tylu kamery nie widziały... #kampania
— Michał Tracz (@TraczMichal) marzec 21, 2014
W walce o środki na utrzymanie i rehabilitację niepełnosprawnych dzieci protestujący nie szczędzili także ataków na posłów, z którymi wcześniej rozmawiali na sejmowym korytarzu, a którzy nie potrafili im pomóc. Szczególnie mocno zaatakowano Stefana Niesiołowskiego. - Niesiołowski się z nas śmiał, jakbym go spotkał, to bym go rozerwał - krzyczał jeden z rodziców. Byłego wicemarszałka Sejmu oskarżał również o to, że w czasach PRL-u doniósł milicji na swoją narzeczoną, co dotąd było narracją charakterystyczną dla politycznych przeciwników kontrowersyjnego polityka PO.
- Ja staram się tak dostosować te propozycje finansowe, bym był w stanie wypłacić te pieniądze. Wiem, że dla was każdy miesiąc jest ważny - zapewniał premier. Podkreślając także, że zgodnie z zasadami operowania finansami publicznymi nie jest już w stanie zrobić wiele w tym roku. - Jaki ja miałbym interes, by mieć złą wolę wobec was - pytał Donald Tusk.
@premiertusk spokojny i rozważny szef rządu. W podobnej sytuacji JKaczyński zastanawiał się, jak zagłuszać telefony pielęgniarkom.
— Krzysztof Krol (@krzysztofkrol) marzec 21, 2014
Pozwolił sobie PDT na coś, na co rzeczowy polityk, umiejący sobie radzić z problemami, dać radę. Czy dziś da? Kamery będą do końca.
— Azrael (@AzraelK) marzec 21, 2014
Pijarowo db ruch. Paru freaków na TT ogląda w pt całość, w mediach pójdzie migawka że PDT się pojawił, dzielnie pochylił nad problemem. Na+
— PopPolityk (@PopPolityk) marzec 21, 2014
